O fotelu lidera trzeba zapomnieć. Porażka z Artego

Choć do zakończenia rundy zasadniczej Ford Germaz Ekstraklasy pozostało jeszcze pięć kolejek, już dziś można stwierdzić, że Wisła Can-Pack Kraków nie przystąpi do playoffs w roli lidera. Bramę do łatwej drogi przez decydującą fazę rozgrywek z hukiem zatrzasnęło krakowiankom Artego Bydgoszcz, pokonując je przy Reymonta 65:49.

Zespół Tomasza Herkta tym samym zrewanżował się Wiśle za niedawną porażkę nad Brdą, ale przede wszystkim umocnił się na drugiej pozycji w tabeli tuż za plecami CCC Polkowice. Obie drużyny legitymują się bilansem 12-1 i wszystko wskazuje na to, że rozegrają między sobą walkę o rozstawienie we wszystkich rundach playoffs. - Nasza sytuacja bardzo się skomplikowała. Będzie nam  trudno powalczyć o coś więcej, niż trzecie miejsce - przyznaje Jose Hernandez, który po raz trzeci w sezonie musiał przełknąć gorycz ligowej porażki.

- Gdy skuteczność zespołu wynosi około 26%, a żadna z zawodniczek indywidualnie nie przekracza 33%, nie da się wygrać meczu - kontynuuje. - Nię mogę też zrozumieć dlaczego po osiemnastu zbiórkach w ataku zdobywamy zaledwie osiem punktów drugiej szansy. Wypowiedź Hiszpana właściwie wystarczy za cały opis tego, co wydarzyło się dziś na parkiecie. Wiślaczki jakością gry nie odstawały znacząco od rywalek. Zawiodły w jednym elemencie. Niestety, tym najważniejszym - celności rzutów.

- Nasza postawa chyba nie wymaga głębszej analizy. Po prostu w ofensywie żadna z nas nie miała dziś swojego dnia - narzekała Anke De Mondt. Problem w tym, że większości zawodniczek Hernandeza słabsze dni zdarzają się znacznie częściej, niż te dobre. Odkąd tylko pojawiły się pod Wawelem, grę zespołu ciągną Alana Beard i Tina Charles, a pozostałe koszykarki stanowią dla nich jedynie tło.

Jednak dziś z różnych względów z pomocy Amerykanek nie mogły skorzystać. Beard w drugiej kwarcie doznała kontuzji stawu skokowego. - W tej chwili przebywa w szpitalu. Po szczegółowych badaniach dowiemy się jak poważny jest to uraz - poinformował Piotr Dunin. Natomiast Charles od początku roku zamiast zachwycać grą, zajmuje się głównie wyładowywaniem frustracji. Już w trzecim spotkaniu z rzędu została ukarana przewinieniem technicznym. Tym razem za komentowanie decyzji arbitra.

- Wolałbym najpierw porozmawiać o tym z władzami klubu - ucina temat Hernandez, ale przyznaje, że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy w jego pracy trenerskiej. - To negatywnie wpływa na zespół. Tina musi zrozumieć, że to nie WNBA, gdzie można rozmawiać z sędziami. Jesteśmy w Europie i panują tutaj inne zasady - kończy.


Wisła Can-Pack Kraków - Artego Bydgoszcz 49:65

Wisła: Charles 12 (13 zb.), Horti 10 (9 zb.), De Mondt 8, Beard 7, Żurowska 4, Pawlak 3 (6 as.), Mieloszyńska 3 (6 zb.), Ouvina 2, Krężel 0

Artego: McBride 26 (6 zb., 7 as.), Szott-Hejmej 13 (9 zb.), Szczechowiak 12 (7 zb.), Mowlik 10 (10 zb.), Jeziorna 2 (6 zb.), Morris 2, (5 zb.)