O kulturze w komunikacji miejskiej [AUDIO]
Okazuje się, że niezmiennie, zbyt głośno rozmawiamy przez telefon, z którego korzystamy non-stop, nie zauważając, że obok stoi senior, któremu należałoby ustąpić miejsca. Co jeszcze nam powiedzieli pasażerowie MPK?
– Myślę, że jest w porządku. Ludzie się zachowują kulturalnie, ustępują sobie miejsca. Nie widzę żadnego niefajnego zachowania – twierdzi pani Aneta.
W ocenie pani Janiny z kulturą u pasażerów bywa „średnio”. – To znaczy bywa dobrze, ale bywa też bardzo źle. Mnie najbardziej przeszkadzają głośne rozmowy, tudzież zachowanie młodzieży, która czasem troszkę głośno też się zachowuje i używa brzydkiego języka.
79-letnia pani Zofia opowiada, że często w autobusie młodzi nie ustępują jej miejsca. – Są telefonem zajęci, więc nie. Kierowcy też nie są uprzejmi. Na tym przystanku [Narzymskiego – przyp. red.] stałam. Jeżdżę autobusem 184. Autobus stał tak jak teraz. Korek jak licho, drzwi autobusu zamknięte, więc naciskam przycisk do wszystkich drzwi. Kierowca nie otworzył mi. Był taki korek, że ja przeszłam na nogach do następnego przystanku i wsiadłam tam. Podziękowałam temu panu. Nieraz się tak zdarzyło, że mi przed nosem zamknął kierowca drzwi albo nawet dobiegam do przystanku i też ruszył, chociaż widział mnie na pewno, bo nawet ludzie mówili – wspomina.
I dodaje, że przeszkadzają jej głośne rozmowy. – Nie tylko młodzi, bo starsi też rozmawiają Rozmawiają bardzo głośno, opowiadają sobie różne historie, które nas pasażerów w ogóle nie interesują. To jest nagminne.
Pani Marzena: – Młodzież teraz raczej nie ustępuje miejsca, tylko siedzi w komórkach. Są zajęci. Te telefony to bym im zabrała. Z resztą nie tylko młodzi, bo starzy też siedzą w nich.
– Z kulturą to bywa różnie. Stwierdzam jednoznacznie, że nie jest najlepiej, niestety. Bardzo przykro to stwierdzić. Wynika to chyba z tego, że ludzie są zagonieni, zapracowani, w ciągłym stresie, w nerwach i to chyba tym jest spowodowane. Niestety dostrzegam i to, że młodzieży brakuje empatii w stosunku do starszych ludzi, a szczególnie do takich jak ja – niepełnosprawnych – przyznaje pan Piotr.
Weronika, studentka: – Staram się ustąpić, jeśli widzę starszą osobę, to wiadomo z kultury. Szczerze? To dość często, widzę jak inni nie ustępują tego miejsca starszym, bo w telefonie siedzą i nie zwracają uwagi na to, co się dzieje wokół.
– Jeździłem od lat sześćdziesiątych To była dopiero ruina. W tramwajach jak winogron wisiałem. Teraz jest elegancko. Pewno, że teraz zima to trzeba się godzić z tym z tą trudnością, ale tak to jest super – mówi pan Jerzy. A zapytany jak ocenia zachowanie młodzieży w komunikacji, odpowiada krótko: – Młodość ma swoje prawa.