Obwarzanki nie powinny podrożeć więcej niż o 20 groszy

Dochodzą nas słuchy o cenie trzech złotych za jednego obwarzanka. – Na pewno z tak wysoką ceną nie będziemy mieli do czynienia, choć nie obędziemy się bez podwyżek – mówi jeden ze sprzedawców obwarzanków w Krakowie.

Sprzedaż obwarzanków w niebieskich wózkach wróciła na ulice miasta. Przed epidemią ceny wahały się od 1,7 zł do 2 zł za sztukę w zależności od lokalizacji. Czy po powrocie spotkamy obwarzanki w cenie trzech złotych, jak informują doniesienia medialne?

Andrzej Waśniowski z firmy Devir, handlującej krakowskimi obwarzankami, mówi, że cena trzech złotych wynika z bazowania poszczególnego sprzedawcy na pierwszeństwie. – Ktoś otworzył punkt jako pierwszy i oczekiwał na to, że ustali nowe ceny. Na pewno cena trzech złotych nie nastąpi, natomiast bez wątpienia będzie podwyżka o 10–20 groszy za obwarzanek – wyjaśnia.

Główną przyczyną drożejących obwarzanków jest znaczący wzrost cen mąki. – Otrzymujemy pierwsze sygnały z młynów, że mąka może podrożeć nawet o 30 procent. Poza tym możliwe, iż producenci będą chcieli teraz zrekompensować straty, jakie ponieśli podczas przestoju – tłumaczy Waśniowski i jeszcze raz podkreśla: – Obwarzanki nie powinny podrożeć więcej niż o 20 groszy.