"Oby nie był jak meteoryt, który szybko się pojawia, ale jeszcze szybciej znika" [Rozmowa]

Czy Bartosz Kapustka powinien pojechać na mistrzostwa Europy do Francji? – Wziąłbym go, ale pamiętajmy, że to wciąż zawodnik do szkolenia – podkreśla w rozmowie z LoveKraków.pl Bogusław Kaczmarek, trener piłkarski, członek sztabu szkoleniowego kadry, gdy selekcjonerem był Leo Beenhakker.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Nie przesadzamy z tym chwaleniem Bartosza Kapustki?

Bogusław Kaczmarek, trener: To jeden z najlepszych chłopaków, którzy mają 18-19 lat. Pojawił się fajny zawodnik, ale nie zapominajmy, że to wciąż piłkarz do szkolenia. Przed nim jeszcze wiele pracy. Oprócz talentu i dobrego menedżera [Cezarego Kucharskiego – przyp.red.] ma również dużo szczęścia. W ostatnim czasie prowadzi go w klubie Jacek Zieliński, a on nie jest mordercą młodych talentów. To wartość dodana w rozwoju kariery Kapustki.

Kilka dobrych meczów i mówi się o zainteresowaniu zachodnich klubów. Powinien wyjechać?

Mam nadzieję, że jeszcze nie teraz. Po nim widać, że chciałby pograć w Cracovii, ale nie wiadomo, co zrobi klub. Jak wielka drużyna położy na stole kilka milionów euro, to chłopak może mieć niewiele do powiedzenia.

19-latek przebojem wdarł się do reprezentacji. Miejsce w zespole na Euro we Francji ma zapewnione?

Ja bym go wziął. Trudno jednak w tej chwili przewidzieć, czy będzie w stanie pomóc kadrze już na przyszłorocznym turnieju. Sam wyjazd też da mu wiele. Zbierze potrzebne doświadczenie i w kolejnych eliminacjach - do mistrzostw świata w Rosji - może odgrywać już pierwsze skrzypce. Widziałbym go na pozycji numer 11, na której grał Euzebiusz Smolarek, kiedy pracowałem z reprezentacją za czasów Leo Beenhakkera. Kapustka szuka gry, jest odważny. Może grać szerzej, na skrzydle, a potem schodzić do środka.

Mówi pan o zbieraniu doświadczenia. Wy do Austrii i Szwajcarii zabraliście młodego Michała Pazdana.

Wielu nas wyśmiało, ale on wykorzystał ten czas. Dziś gra w Legii Warszawa, dostaje powołania od Adama Nawałki. To pozytywny przykład, ale jest też mniej optymistyczny. Na turniej pojechał również Tomasz Zahorski, który zupełnie przepadł, nie zrobił kariery. On był jak meteoryt – szybko się pojawił i jeszcze szybciej zniknął. Oby Kapustka nie był takim meteorytem. Na razie wszystko jest fajnie, ale nie wiadomo, co życie przyniesie.

W Cracovii chwalą również Damiana Dąbrowskiego.

Bardzo interesujący zawodnik. Mam nadzieję, że dostanie bilet do Francji. Widziałbym też w tej kadrze Szymona Pawłowskiego z Lecha Poznań, o ile będzie zdrowy. Uzupełnieniem dla Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika może być Mariusz Stępiński. Kazimierz Moskal na niego nie stawiał, ale bardziej doświadczony Waldemar Fornalik postawił go w Ruchu Chorzów na nogi.

W niedzielę druga część rozmowy z trenerem Bogusławem Kaczmarkiem: „Adam Nawałka nie miał CV, które kwalifikowałoby go na trenera reprezentacji”