„Odchodzę dumny z tego, co się udało zrobić” [Rozmowa]

Były już szef małopolskiej policji odszedł z honorami. Jak sam mówi, jest dumny z tego, co udało mu się stworzyć. Wierzy też, że nowy komendant nie tylko utrzyma wysoki poziom, ale i go podwyższy.

Dawid Kuciński: Żal chyba odchodzić… To były aż cztery lata, czy tylko cztery lata?

Nadinspektor Mariusz Dąbek, były małopolski komendant wojewódzki policji: Tylko albo aż… 25 lat w policji. Komendantem się bywa, człowiekiem się jest. Odchodzę w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Podziękowałem panu ministrowi za to, że odbyło się to z takimi honorami. Ćwierć wieku to dużo, ale jest jeszcze dużo wyzwań poza służbą. Mam teraz miesiąc na zakończenie spraw i będę dalej się realizował zawodowo już w marcu albo kwietniu.  A że nie będzie związane z życiem publicznym i mundurem, nie chciałbym dziś o tym mówić.

Będzie się pan jeszcze angażował w przygotowania do Światowych Dni Młodzieży?

Jeśli mnie ktoś poprosi i zechce skorzystać z mojego doświadczenia, to oczywiście. Jednak nie chciałbym się narzucać nowemu komendantowi. To też doświadczony oficer, dysponuje doskonale przygotowaną kadrą. Ale jak mnie zaprosi, to oczywiście – nie mówię nie.

Patrząc na małopolską policję, jaka jest różnica między czasem, gdy pan obejmował stanowisko, a z niego odchodzi?

Proszę choćby spojrzeć na ten budynek (KWP w Krakowie przy ul. Mogilskiej – przyp. red). Udało się trochę zmienić w Małopolsce.  Poprawiliśmy warunki pracy policjantów, podwyższyliśmy jakość przyjęcia obywateli, w realizacji są kolejne inwestycje –  tego nikt nie cofnie. Przestępczość z roku na rok spadała, a wykrywalność rośnie. Odchodzę dumny z tego, co udało mi się osiągnąć. Życzę panu komendantowi, aby tę poprzeczkę wysoko utrzymał, a jak go znam, to pewnie jeszcze będzie ją podwyższał, bo jest ambitnym człowiekiem.