Ogrodzenie zniknęło i pociąg już został zniszczony

Pierwszy etap parku Kolejowego został udostępniony jeszcze we wrześniu. Na jedną z jego największych atrakcji trzeba było jednak chwilę zaczekać. Pociąg został „uwolniony”. Wystarczyło kilka dni, by ktoś go zniszczył.

Ostatni element pierwszego etapu parku Kolejowego w Krakowie kazał na siebie długo czekać. To, że nowe urządzenie zabawowe pojawi się w odmienionej przestrzeni między ul. Kopernika a ul. Grzegórzecką w listopadzie było zapowiadane niemal od samego początku. Pociąg według planów został przywieziony w połowie minionego miesiąca.

Przyjazd pociągu to ważny moment – to ostatni element, który dopełni pierwszy etap tworzenia parku Kolejowego – komentował wówczas Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie.

Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Zbyt optymistyczne plany

Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie zapewniał, że montaż urządzenia zostanie szybko przeprowadzony, tak by najmłodsi mogli z niego skorzystać jeszcze przed końcem miesiąca. Tak się jednak nie stało.

Urzędnicy uderzyli się w piersi i przyznali, że termin oddania do użytku pociągu był podany – huraoptymistycznie. Jeszcze o poranku w miniony piątek zapewnili, że urządzenie zostanie udostępnione do końca tygodnia, a ogrodzenie, które je otacza – zniknie.

Umowa na wykonanie prac zawarta była do dnia 28 listopada i zgodnie z jej zapisem, są trzy tygodnie na odbiór prac. Koniec roku jest bardzo wymagający, dlatego dopięcie formalności – przy tak obszernej dokumentacji całej inwestycji – już w grudniu – mówiła nam wówczas Aleksandra Mikolaszek, rzecznik prasowy ZZM w Krakowie.

Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Pociąg już został zniszczony

Wraz z końcem minionego tygodnia ogrodzenie zniknęło, a pociąg został „uwolniony”. Niestety, jego nienaganny wygląd nie cieszył oka zbyt długo. Drewniana konstrukcja już została zniszczona bohomazami, które ktoś na niej namalował. W związku z tym skierowaliśmy pytania do Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie. 

Miejska jednostka poinformowała nas, że sprawa zostanie zgłoszona policji.