Ogromny sukces Pasów. "Ten rok był naprawdę dobry"
W sobotni wieczór w Białymstoku Cracovia w pełnym emocji spotkaniu zremisowała z Jagiellonią 2:2. Dzięki temu rezultatowi Pasy spędzą zimę na podium, co przed sezonem wydawałoby się celem niemożliwym do osiągnięcia. Z ostatniego meczu trener nie był jednak do końca zadowolony.
Świetny początek, gorszy koniec
W meczu z Jagiellonią Cracovia mogła sięgnąć nawet po trzy punkty. Przed przerwą dominowała bowiem na boisku i do szatni schodziła z jednobramkowym prowadzeniem. – Nie ukrywam, że po pierwszej połowie apetyty były większe. Liczyliśmy, że zdołamy wywieźć stąd trzy punkty, jednak po przerwie daliśmy się Jagiellonii zepchnąć do defensywy. Był taki moment, że pachniało to brzydko, ale cieszę się, że chłopcy grali do końca – podsumował to spotkanie szkoleniowiec Pasów, Jacek Zieliński.
Gdyby Cracovia nie przywiozła z Białegostoku ani jednego oczka, dałaby się wyprzedzić Pogoni Szczecin i na ostatniej prostej roku spadłaby z podium. Tak się jednak nie stało i Pasy, jako jedna z rewelacji tego sezonu, przezimuje na lokacie numer trzy. – Cieszymy się, że kończymy rundę na podium – powiedział po końcowym gwizdku obrońca Cracovii, Sreten Sretenović. – Ten rok był dla nas naprawdę dobry i mamy nadzieję, że następny będzie taki sam, albo i jeszcze lepszy – zakończył Serb.
Walka od stycznia
Teraz zawodników Pasów czeka zasłużona przerwa świąteczna. Piłkarze Cracovii ponownie spotkają się jednak wyjątkowo wcześnie - już 1 stycznia odbędzie się bowiem tradycyjny Trening Noworoczny na stadionie przy ulicy Kałuży. Regularne treningi podopieczni Jacka Zielińskiego wznowią 7 stycznia, a przed startem ligi wybiorą się oni jeszcze na dwa zgrupowania - do Wałbrzycha i hiszpańskiego Alicante.