Ojciec Rydzyk, fałszywi prorocy, Unia Europejska. Znów mocne słowa abpa Jędraszewskiego
Cierpienie i śmierć
Na początku Eucharystii proboszcz katedry wawelskiej ks. Paweł Baran przypomniał, że zgromadzeni modlą się podczas uroczystej mszy świętej w 44. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
Z kolei abp. Marek Jędraszewski w swojej homilii mówił o fałszywych prorokach XX wieku. Wskazał na ideologie komunizmu i hitleryzmu, które zwiodły miliony ludzi, przynosząc śmierć i cierpienie całym narodom.
W tym kontekście abp Marek Jędraszewski odwołał się bezpośrednio do wydarzeń sprzed 44 lat. Przypomniał noc z 12 na 13 grudnia 1981 roku oraz dramat internowanych i ich rodzin.
Administrator apostolski Archidiecezji Krakowskiej przypomniał także o krwi, przelanej w czasie stanu wojennego. – Ten czas był naznaczony krwią i łzami: zabójstwami na zlecenie, śmiercią górników z kopalni „Wujek” – mówił duchowny.
Odnosząc się do współczesności, postawił pytanie o przyszłość Polski.
– Dzisiaj i po latach, kiedy patrzymy na rozwój tego, co się dzieje, zwłaszcza w Unii Europejskiej, jawi się pytanie, czy jeszcze będzie Polska? Czy jeszcze będzie Polska w sensie politycznym, jako państwo suwerenne, niezależne, wykuwane także przecież przez Solidarność, wykuwane także krwią tego stanu wojennego? – zastanawiał się abp. Jędraszewski.
W dalszej części homilii mówił o przejawach uderzania w chrześcijańskie korzenie.
– Krzywdy są dzisiaj bardzo widoczne. To te panie i urzędniczki, które spełniały swoje zawodowe obowiązki, związane z Funduszem Sprawiedliwości, upokarzane, więzione przez wiele, wiele tygodni. To sprawa księdza Olszewskiego, a teraz także ostatnio jego ojca. To ataki wymierzane w Radio Maryja, telewizję Trwam, a personalnie głównie w ojca Tadeusza Rydzyka – mówił duchowny.
I powracał do tematu stanu wojennego.
– Dziś, kiedy rozpamiętujemy tę ciemność stanu wojennego, mamy świadomość, że wyszliśmy z niej, bo chcieliśmy być światłem dla świata, skupieni wokół idei chrześcijańskiej, idei Solidarności – podsumowywał abp. Jędraszewski.