Okazja do spotkania z Beckettem na Scenie STU

30 i 31 października odbędą się dwa przedstawienia „Szczęśliwych Dni” w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego. To poetycki obraz przemijania, lekcja wcale nie najłatwiejszego optymizmu. To pieśń życia – na przekór śmierci.

Winnie, bohaterka „Szczęśliwych dni”, od pasa w dół zakopana jest w ziemi, która powoli pochłania ją coraz bardziej. W absurdalnej dla siebie sytuacji próbuje zachowywać pozory normalności. I wbrew wszystkiemu powtarza każdego ranka: Znów nastał szczęśliwy dzień.

Koncert na jedną aktorkę

W roli głównej zobaczymy Beatę Rybotycką. Jej kreacja  nieustannie zaskakuje - raz jest ślepnącą staruszką, raz kokietującą trzpiotką, raz bezradnym dzieckiem. Monolog Winnie przeplata się z pieśniami i songami. Są wśród nich m.in. kompozycje F. Lehara, Z. Preisnera, Z. Koniecznego, J. Brella.

Beacie Rybotyckiej towarzyszy – w roli Willego, męża Winnie – muzyk Konrad Mastyło. Rola ta jest jego aktorskim debiutem. Spektakl w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego jest wyjątkową próbą odczytania sztuki Becketta, niezwykle ważnym tropem stają się wykorzystane w inscenizacji utwory muzyczne. „Szczęśliwe dni” to poetycki obraz przemijania, lekcja wcale nie najłatwiejszego optymizmu. To pieśń życia – na przekór śmierci.

Czas trwania: 1 godz. 45 min. (1 przerwa). Na spektakle zapraszamy 30 i 31 października o godz. 19:00.

Rezerwacje: tel./fax  12 422 27 44, organizacja.widowni@scenastu.com.pl.