Okiem Przewodniczącego. Samorząd – największa dźwignia rozwoju Krakowa
Kraków słynie z jubileuszy. W maju mija 25 lat od pierwszych wyborów samorządowych. Wtedy w Krakowie i w całej Polsce odrodził się samorząd, a to odrodzenie jest wielką dźwignią rozwoju Polski i rozwoju Krakowa. Niewielu pamięta jaki był rok 1990. A był dziwny, bardzo dziwny. Przypomnijmy.
Kraków był nie tylko miastem z bardzo, bardzo zanieczyszczonym powietrzem, ale było w nim również bardzo brudno i ciemno. Słabo funkcjonowała komunikacja, znaczna część miasta była poza zasięgiem wodociągów i ciepłociągów, rury były nieoszczędne i azbestowe. Dość słabo funkcjonowała również krakowska edukacja, zniszczone drogi, chodniki, braki w torach tramwajowych. Funkcjonowała państwowa gospodarka, w tym państwowy handel. Samorząd de facto nie funkcjonował, była nomenklaturowa administracja. Byliśmy zniszczonym, zdemolowanym miastem bez przyszłości, bez perspektyw, z wielkimi problemami, ze zniszczoną gospodarką, zniszczoną komunalną infrastrukturą, bardzo złym stanem edukacji, i w ogóle krakowskiej rzeczywistości. Bez wybranych reprezentantów, bez perspektyw, bez przyszłości.
W maju 1990 roku odbyły się pierwsze, demokratyczne, wolne wybory samorządowe. Startowało wielu, ale wygrał Komitet Obywatelski z 73 radnymi, natomiast 2 osoby wybrane zostały z listy KPN. Kraków zaczął mieć swój odrodzony samorząd.
I zaczęły się zmiany. Najpierw zmieniono organizację. Pojawiła się nowoczesna struktura zarządzania miastem, wybrano nowy zarząd miasta, nowych dyrektorów i urzędników, choć w Krakowie tych drugich zostało sporo z dawnych lat. Byli po prostu dobrzy i warto było ich zachować. Potem zaczęły się zmiany zewnętrzne – funkcjonujące struktury w zakresie infrastruktury komunalnej zamieniono w spółki prawa handlowego. Dało to zdecydowanie większe możliwości rozwoju, finansowania, inwestowania ale i przejrzystość zarządzania. Zmieniono krakowski handel- dano możliwość brania spraw w swoje ręce i mieszkańcy na tym skorzystali. Przyjęto wiekopomne założenie, że miasto jest bogate bogactwem swoich mieszkańców i dano możliwość kupowania mieszkań z bonifikatą. Prawie 30 tysięcy rodzin skorzystało z tego, tworząc parę tysięcy wspólnot na ogromną skalę, modernizując swoje zasoby mieszkaniowe, niewspółmiernie więcej niż we własnych zasobach samo miasto. Wykorzystując pomoc zewnętrzną, podjęto działania antysmogowe, wprowadzono monitoring zanieczyszczeń, rozpoczęto likwidację prawie 30 tysięcy palenisk węglowych. Radykalnie zmniejszyło się zanieczyszczenie powietrza, a wprowadzone oczyszczalnie poprawiły jakość wody. Wprowadzono, wzorem miast europejskich, własną służbę – Straż Miejską. Rozpoczęto wielkie inwestycje infrastrukturalne, przebudowę sieci wodociągowo -kanalizacyjnej, ciepłowniczej, drogowej i tramwajowej. Zakupiono nowoczesny tabor komunikacji publicznej. Wykorzystując możliwości prawne, powołano specyficzną strukturę – Krakowski Holding Komunalny, który dzięki nowoczesnej inżynierii finansowej dał ponad 150 mln zł na inwestycje bez obciążania mieszkańców. Ruszyły zmiany w edukacji, kulturze i pomocy społecznej.
Kraków zmienił się nie do poznania
Jednak demokratycznie wybierany w wolnych wyborach samorząd to w 2015 roku za mało. Sprawni i dobrze oceniani urzędnicy to oczywistość. Nowoczesne spółki komunalne to też oczywistość. Nie scentralizowany handel to również sprawa oczywista. Oczywiste jest funkcjonowanie wspólnot mieszkaniowych i przekazywanie im zasobów, oczywiste są wielkie inwestycje infrastrukturalne, ale i metropolitalne. O budowie Centrum Kongresowego mówiono od lat 70-tych, teraz to oczywistość, tak jak oczywistą jest Hala Sportowo-widowiskowa czy nowe mosty, drogi, estakady, linie tramwajowe i nowy tabor. Oczywiste są inwestycje w edukację, kulturę czy sport.
To wszystko jest tak oczywiste i nie warte pochwał i zadowolenia, zdaniem niektórych , że aż głupio to chwalić. Ale to do czego samorządy europejskie dochodziły od II wojny światowej , czyli przez 70 lat – my w Polsce musieliśmy realizować przez ostatnie 25 lat. Może nie warto się chwalić oczywistościami ale warto, zdecydowanie warto szybkością i czasem w jakim się to stało. Z drugiej strony, mimo sukcesów, wiele , bardzo wiele spraw jest do załatwienia. Mamy zredukowany smog, ale powietrze jest dalej zanieczyszczone, wybudowaliśmy wiele dróg i mostów, ale wciąż mamy korki, nowoczesną infrastrukturę, ale wiele jest do niej uwag i zastrzeżeń. Mamy nowoczesny samorząd , sprawne dzielnice, ale wielu to już nie wystarcza . Mamy nowoczesne szkoły czy obiekty kulturalne, ale to nam nie wystarcza, chcemy kolejnych. Mamy nowe osiedla ale chcemy na nich pełnej infrastruktury technicznej i społecznej. Mamy dużo, dużo więcej, ale nam to nie wystarcza.
Zdaję sobie sprawę, że dla wielu mówienie o tym co było przed 25 laty, mówienie o sukcesach i wielkich efektach odrodzonego samorządu jest traktowane, jak dla mojego pokolenia, mówienie o odrodzeniu Państwa Polskiego w 1918 roku. Jednak ówczesny czas i efekty bardzo szanowano.
Dlatego ja chcę bardzo podziękować wielkim rzeszom krakowskich samorządowców, radnych Miasta i Dzielnic wszystkich kadencji, urzędnikom i pracownikom samorządowym , zarządom miasta wszystkich kadencji, wszystkim prezydentom za wielki wkład w tą cudowną zmianę, która przez te 25 lat była naszym udziałem.
Szanowne Panie i Panowie samorządowcy wszystkich kadencji, szczebli i opcji, dobrze przysłużyliście się swoją pracą Krakowowi. Kraków bardzo Państwu dziękuje za te 25 lat służby. Kraków dziękuje…