Opiekun Pasów: Trenera zawsze bronią wyniki

Cracovia w Poznaniu zaliczyła bolesną porażkę 1:2, po raz kolejny już trwoniąc punkty na wyjeździe. Lech Poznań natomiast po raz pierwszy w tym sezonie Lotto Ekstraklasy zdołał odnieść zwycięstwo.

Sami sobie winni

Choć potyczka z Cracovią nie stała na najwyższym poziomie, to mimo tego że gospodarze przed tym spotkaniem znajdowali się na dnie tabeli, byli stroną minimalnie lepszą, a co najważniejsze zdobyli jedną bramkę więcej. –  Szkoda przegranego meczu i straconych punktów. Chcieliśmy potwierdzić naszą dyspozycję ze spotkania derbowego i odreagować porażkę w Pucharze Polski. Niestety się nie udało – krótko podsumował mecz trener Pasów Jacek Zieliński.

Cracovia zagrała źle. W ciągu 90 minut oddała zaledwie jeden celny strzał. Jednak nawet fakt, że jedyna w meczu celna próba zakończyła się trafieniem, nie może poprawić humoru zawodnikom Pasów. – W dużej mierze sami sobie zapracowaliśmy na tę przegraną. Był moment, kiedy mogliśmy jeszcze myśleć o remisie, ale padła druga bramka, którą praktycznie sami sobie strzeliliśmy. Po tym stać nas już tylko było na jednego gola. Lech cieszy się ze zwycięstwa, a my musimy szukać punktów w innych meczach – komentował szkoleniowiec.

To jest Lech

Dla Lecha pierwsze w tym sezonie zwycięstwo jest niezwykle cenne. Być może trenerowi Janowi Urbanowi udało się wyegzekwować jeszcze odrobinę cierpliwości i utrzymać posadę. – Trenera zawsze bronią wyniki. Głowy kibiców i włodarzy przy porażkach się gotują. Nie będę oceniał sytuacji Jana Urbana, mogę mu jedynie dodać otuchy. To jest Lech i tu porażki się nie wybacza, ale tym razem wygrał, a my sami podarowaliśmy mu odrobinę tlenu – zakończył opiekun Pasów.