Orlik w Krakowie nie rozwinął skrzydeł

Po dwóch tygodniach przerwy Comarch Cracovia wróciła do walki o mistrzowo Polski, ale formy nie straciła. U siebie zespół Rudolfa Rohaczka wygrał 5:1 z PGE Orlikiem Opole.

Cracovia jest wiceliderem Polskiej Hokej Ligi. W tabeli prowadzi GKS Tychy, ale ma jeden mecz rozegrany więcej. Do Krakowa zespół z Opola przyjechał z nowym trenerem, ale zmiana personalna nie pomogła przyjezdnym w nawiązaniu rywalizacji z Pasami.

– To nie był łatwy mecz. Choć gra była szybka i padło dużo bramek, było widać, że długo ze sobą nie graliśmy. Jedna grupa była na zgrupowaniu reprezentacji, inni przez 14 dni trenowali w Krakowie. Przed nami mecz w Toruniu [w niedzielę o godzinie 17] i musimy uważać, bo wszystkie zespoły przegrywały tam pierwsze tercje. Oby nam się to nie przydarzyło – powiedział po spotkaniu z Orlikiem trener Cracovii.

Z kolei we wtorek Pasy dokończą w Nowym Targu przerwaną przez mgłę rywalizację o Superpuchar z Podhalem.

Comarch Cracovia – PGE Orlik Opole 5:1 (2:0, 1:1, 2:0)

Bramki: Drzewiecki (7.), Domogała (20.), Dziubiński (35., 51.), Jencik (56.) – Szczechura (37.).