Osiedle Nauczycielskie na czas remontu ul. Lwowskiej nie będzie odcięte od świata
Przed rozpoczęciem remontu Lwowskiej inwestor słuchał zdania mieszkańców. Dyskutowano o przebudowie skrzyżowania, które jest oknem na świat mieszkańców os. Nauczycielskiego.
Na spotkanie do Centrum Dialogu przy ul. Gumniskiej przybyło kilkanaście osób. Przede wszystkim z Rzędzina i osiedla Nauczycielskiego. Bo to w tych kwartałach miasta remont będzie najbardziej odczuwalny.
Nie odstraszyła ich nawet specyficzna pora. Wszak w środę, o godz. 15.30, większość osób pewnie wracała dopiero z pracy.
Niby ekskluzywne, ale… zapomniane
Osiedle Nauczycielskie znajduje się we wschodniej części Tarnowa, na Rzędzinie. Zaczęło powstawać na początku lat 90. ubiegłego wieku. Opiekę nad budową sprawowała zawiązana w 1991 roku Nauczycielska Spółdzielnia Mieszkaniowa, która została rozwiązana w 2005 roku.
Osiedle stanowi kilkaset domków jednorodzinnych, wciśniętych w działki między Szpitalem św. Łukasza o południową obwodnicę miasta. Wszystko mieści się na około 30 hektarach.
Choć z nazwy „Nauczycielskie”, to zamieszkane jest przez w większości przez ludzi majętnych, z edukacją mających niewiele wspólnego.
Świetna lokalizacja osiedla stała się po latach utrapieniem. Mieszkańcy skarżyli się, że są omijani przy inwestycjach, brakuje oświetlenia, chodniki są w nienajlepszym stanie. Ledwie jedna linia autobusowa obsługuje dojazd do centrum.
Kolejne władze miasta obiecywały ulżyć doli tamtejszych lokatorów. Ale na obietnicach się kończyło.
„Żeby było lepiej, musi być wpierw gorzej”
Robotnicy na plac budowy powinni wejść jeszcze przed wakacjami. Utrapienia związane z remontem planowo mają potrwać szesnaście miesięcy.
Pierwszy etap prac będzie realizowany po prawe stronie jezdni, patrząc od strony miasta. Rozpocznie się na wysokości szpitala, zakończy na rogatkach miasta. Najbardziej ciężar prac odczują mieszkańcy osiedla Nauczycielskiego, do którego prowadzi wjazd z ul. Lwowskiej.
Ten wjazd jest jedyną możliwością włączenia się do ruchu z osiedla w kierunku miasta.
Punktem najbardziej newralgicznym z punktu widzenia mieszkańców jest przebudowa skrzyżowania, które – ulicą Karpacką – prowadzi do poszczególnych posesji. Ułatwieniem niedogodności ma być poprowadzenie specjalnego bajpasa.
– Całe skrzyżowanie z ul. Karpacką zostanie obniżone o około 60 cm. I to już wymusza na nas puszczenie ruchu bokiem. Do tego wykorzystana zostanie droga serwisowa, która docelowo też będzie obsługiwała teren przyległy. Ruch z osiedla Nauczycielskiego będzie się odbywał bokiem. Rozumiem obawy, ale żeby było lepiej, najpierw musi być trochę gorzej – opisuje Michał Kudlewski z firmy EUROVIA, która będzie wykonywała remont.
Sama ulica Lwowska zasadniczo nie będzie poszerzona. Jej wielkość zmieni się na tyle, na ile pozwala projekt. Można natomiast spodziewać się wygodniejszego skrzyżowania, szczególnie poprawionego w bezpośrednim otoczeniu szpitala.
Tam powstanie dodatkowy pas ruchu. Dokładnie zaś dodatkowy pas do lewoskrętów.
To nie zamyka drogi do przeprowadzania późniejszych ewentualnych zmian w tym miejscu.
– Geometria docelowa całej ulicy Lwowskiej jest tak przewidziana, że w każdej chwili zamawiający będzie mógł wprowadzić obsługę terenu przyległego i domostw poprzez środkowy pas, dzięki któremu będzie można skręcać w lewo – twierdzą wykonawcy inwestycji.
Nie zostaną ludną wyspą
Obietnica nowego okna na świat nie studzi obaw mieszkańców. Choć z koniecznością remontu Lwowskiej nie polemizują.
– Bardzo się cieszymy. I z remontu i z tego, że ktoś nas zapytał o zdanie. Problem dotyczy oczywiście wyjazdu, szczególnie do sklepów. Myślę na przykład o pobliskiej „Biedronce”. Ale też o włączaniu się do ruchu. Przecież nikt nie będzie jechał na Ładną, gdy sprawa skrętu w lewo, do centrum, nie zostanie porządnie rozwiązana – mówiła mieszkanka osiedla Barbara Koprowska.
Inwestor prosi o cierpliwość, która za niecałe półtora roku ma zostać mieszkańcom sowicie wynagrodzona.
– Efektem naszych prac będzie piękna droga, obniżona, z wygodniejszym podjazdem dla pojazdów ciężkich i osobowych, będzie skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, całość odcinka będzie oświetlona, do tego ciągi pieszo-rowerowe wzdłuż całej ul. Lwowskiej – obiecuje Michał Kudlewski.
Jedno, czego mieszkańcy mogą być pewni to tego, że na ponad rok nie zostaną odcięci od świata. Choćby dlatego, że takie są wymagania kontraktu.
– Musimy utrzymać dojazd do osiedla Nauczycielskiego przez cały okres realizacji inwestycji. Utrudnienia oczywiście będą. Ale powtarzam. Ruch będzie utrzymany i zapewniony przez cały okres – dodaje.
A co w razie jakiegoś nieszczęścia?
Mieszkańców interesowały także kwestie związane z bezpieczeństwem. A to z racji tego, iż w kierunku miasta prowadzi tylko jedna droga. To wspomniana już ul. Karpacka.
I to wyłącznie tą drogą na miejsce jakiegoś wypadku mogłaby najszybciej dojechać straż pożarna czy policja. Karpacką też najszybciej można dojechać do pobliskiego szpitala, na którym mieści się jedyny w Tarnowie SOR.
– Nas jako wykonawców obowiązują przepisy. I te mówią jednoznacznie, że przez cały okres realizacji musimy zapewnić dojazd służbom pożarniczym, pogotowiu czy policji. Ten warunek będzie zrealizowany i spełniony – ucina obawy Michał Kudlewski.
W czasie spotkania pojawił się postulat budowy nowej drogi wylotowej z osiedla Nauczycielskiego. Miałaby ona prowadzić w kierunku ul. Skrzyszowskiej. Stamtąd do centrum miasta łatwiej byłoby dojechać choćby ul. Braci Saków.
– A gdyby rozważyć możliwość polepszenia stanu drogi z osiedla do drogi serwisowej wzdłuż obwodnicy, z której już teraz czasem korzystają mieszkańcy osiedla – pytał Grzegorz Wałęga, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji.
Pomysł jednak z entuzjazmem się nie spotkał. Bo, po pierwsze, droga – w opinii mieszkańców – jest wąska; po drugie zaś ci sami lokatorzy… nie chcą większego ruchu w okolicy obwodnicy.
Przydałyby się jeszcze ekrany
Kwestia przebudowy skrzyżowania i budowy skrętów to jeden z kilku postulatów, którymi uwagę chcą zaprzątać mieszkańcy wschodniej dzielnicy Tarnowa. Liczą, że przy okazji prac uda się zamontować wzdłuż nowej drogi ekrany akustyczne. Zabiegają o nie już od dłuższego czasu.
– Są niezwykle potrzebne. Zwracaliśmy się o nie kilkakrotnie, gdy budowano obwodnicę. I liczymy na to, że może teraz się uda. Pewnie jeszcze nie na tym etapie, bo na razie konsultowaliśmy organizację ruchu podczas remontu. Ale mam nadzieję, że pieniądze na ekrany się znajdą. Bo hałas i natężenie ruchu dokuczają nam zarówno od strony obwodnicy mamy duże natężenie i od ul. Lwowskiej też – twierdzi Barbara Koprowska.
Ruch przy Lwowskiej na pewno w najbliższych latach się zwiększy. Nowa droga będzie bowiem jedynym połączeniem z autostradą. I spodziewać się należy wielkiego nawału ciężarówek. Nadto w pobliżu mają powstać nowe obiekty handlowe i kino.
Rozbudowa ostatniego fragmentu ulicy Lwowskiej od szpitala wojewódzkiego do wyjazdu z miasta będzie kosztowała 23,5 miliona złotych. Prawie całość kosztów zostanie pokryta z Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast.
Miasto jest największym beneficjentem tego projektu. Na realizację kilkunastu zadań z różnych dziedzin dostało ponad 80 mln. zł.
Remont fragmentu ul. Lwowskiej pochłonie największą cześć z tej kasy. Na drugim miejscu pod względem kosztowym znajduje się całkowita renowacja budynku Pałacu Młodzieży który znajduje się przy ul. Józefa Piłsudskiego.