Osiem wspólnot, setki intencji i ponad 100 km pieszo w 6 dni. „Zainteresowanie pielgrzymką nie maleje”
– Rok po roku pielgrzymka znów się rozrasta – mówi ks. Jacek Pierwoła, główny koordynator wydarzenia.
Tysiące pielgrzymów, setki intencji, jedna droga
Choć zapisy do 30 lipca odbywały się w parafiach, a od 1 sierpnia przyjmowane są już w bazach poszczególnych wspólnot, na ten moment trudno dokładnie określić liczbę uczestników. Jak zaznaczył w rozmowie z LoveKraków.pl ks. Jacek Pierwoła, dane będą znane dopiero 6 sierpnia, w dniu wyjścia pielgrzymki. – Zapisy to dynamiczna sprawa – podkreślił duchowny.
Pielgrzymkę stanowi osiem wspólnot: Prądnicka, Śródmiejska, Podgórsko–Wielicka, Nowohucka, Myślenicko–Gdowska, Skawińsko–Czernichowska, Chrzanowska oraz Suska. Podczas wędrówki przewidziane są regularne postoje, trwające od 30 do 60 minut, w czasie których pielgrzymi mogą odpocząć, posilić się lub skorzystać z pomocy medycznej. Każdej wspólnocie towarzyszy karetka pogotowia i pojazd wspierający logistycznie tych, którzy z różnych względów nie są w stanie przejść całej trasy.
Jak tłumaczy ks. Pierwoła, mimo zmieniających się realiów i spadku liczby uczestników w czasie pandemii, zainteresowanie pielgrzymką nie słabnie. Zwrócił uwagę, że w ubiegłym roku pielgrzymowało 5 tysięcy osób z Polski oraz 800 młodych pielgrzymów z Włoch. Co więcej, tylko w jednej wspólnocie aż 300 uczestników stanowili młodzi, którzy nie przekroczyli 20. roku życia i brali udział w pielgrzymce po raz pierwszy.
– Widać, że zainteresowanie pielgrzymką nie maleje. Dostrzegamy to również po rosnącej liczbie osób, które wybierają się na Camino de Santiago – dodaje.
Wspólna droga, indywidualne intencje
Tradycyjnie krakowska pielgrzymka niesie główne intencje – za Ojca Świętego i Ojczyznę. W tym roku modlitwy będą zanoszone w intencji nowego papieża Leona XIV oraz Polski. Jednak – jak zauważył ks. Pierwoła – każdy z pątników niesie także osobiste sprawy: podziękowania, prośby, przeprosiny, często niezwykle intymne, których nie powierzyliby nawet najbliższym, ale zawierzają je Bogu i Maryi.
W trosce o dobro i bezpieczeństwo uczestników, na poziomie całej pielgrzymki oddelegowano tzw. osoby zaufania – osoby, do których można się zwrócić w sytuacji kryzysowej lub gdyby doszło do naruszenia granic intymności. Ich zadaniem jest nie tylko interwencja w sytuacjach niepokojących, ale też wspieranie duchowe i emocjonalne.
– Jeśli jesteś człowiekiem wierzącym lub poszukującym Boga, jeśli masz swoje radości i smutki, jeśli nie obcy jest ci trud i wysiłek fizyczny – to wyrusz z nami – zachęca ks. Pierwoła.