Osłabiona Cracovia spróbuje ukłuć Portowców
Śląsk Wrocław po ostatnim meczu odpalił lont pod beczką prochu, na której siedzi trener Pasów, Wojciech Stawowy. Detonacji zapobiec mają piłkarze, którzy doskonale wiedzą, że najwyższy czas zacząć zwyciężać. Mocno pokiereszowana Cracovia spróbuje jutro przerwać fatalną serię w meczu z Pogonią Szczecin.
Bez gwiazd, bez zwycięstwa, za to z dziurawą obroną i chęcią odbicia się od dna przystąpią do niedzielnej batalii o wygraną z Portowcami piłkarze Cracovii. Zadanie postawione przed wywołanym na dywanik prezesa Wojciechem Stawowym dosyć karkołomne, ale możliwe do realizacji. Wystarczy tylko (albo aż) zacząć strzelać do bramki przeciwnika i liczyć chociaż na mały promyk szczęścia, który ostatnio rzadko zaglądał do Krakowa.
Zawstydzająca seria
Przy Kałuży wszyscy zdążyli zapomnieć, jak smakuje zwycięstwo. Ten fakt nie powinien nikogo dziwić, skoro ostatni raz wiktoria przydarzyła się graczom z Krakowa jeszcze w 2013 roku! W 20. kolejce Pasy pokonały u siebie Zagłębie Lubin 2:0. Od tej pory kontynuują zawstydzającą serię czterech kolejnych porażek!
Konsekwencją tak dramatycznej dyspozycji krakowian jest coraz bardziej niepewna posada Wojciecha Stawowego. Sam zainteresowany tak mówi o swojej sytuacji: – Cała wina za obecną sytuację Cracovii spoczywa na moich barkach. Zdaję sobie sprawę, jakie mogę ponieść konsekwencje.
Kto poprowadzi Pasy do zwycięstwa?
Sytuacja kadrowa Cracovii przed meczem z Portowcami pozostawia wiele do życzenia. Po meczu ze Śląskiem było pewne, że do Szczecina nie pojedzie z powodu nadmiaru żółtych kartek Adam Marciniak, a także kontuzjowany Dawid Nowak i Marcin Budziński. W ostatnim tygodniu do grona piłkarzy odpoczywających od futbolu dołączył Saidi Ntibazonkiza, któremu w meczu reprezentacji Burundi pękła kość oczodołu oraz uszkodziła się siatkówka oka.
Lekiem na problemy ma być Grek, Giannis Papadopoulos. Wielkie nadzieje w tym piłkarzu pokłada Stawowy. – Bardzo pozytywnie oceniam tego zawodnika. To jest piłkarz ewidentnie pod naszą grę. Kreatywny, do gry kombinacyjnej, czyli to, co my staramy się grać i tom co preferujemy. Tak więc myślę, że w dłuższej perspektywie czasu to może być zawodnik, który mocno się zakorzeni w naszym zespole.
Gospodarze przystąpią do meczu z Cracovią w najmocniejszym składzie. Do zespołu wraca najlepsza strzelba ekstraklasy– Marcin Robak, który już piętnastokrotnie pokonywał bramkarzy w lidze. Napastnik Portowców w ostatnim czasie zasłynął ze zdobycia pięciu goli Lechowi Poznań!
Początek spotkania Pogoń Szczecin - Cracovia w niedzielę o godzinie 13.