Ostatni dzwonek, by tej zimy pobiegać na… nartach
Trwające ferie zimowe to doskonały czas, by przez chwilę skorzystać z uroków stoków i odrobinę poszusować na nartach i snowboardzie. To także ostatni moment, by choć raz w tym sezonie poczuć się jak Justyna Kowalczyk i spróbować swoich sił na nartach biegowych. Gwarantujemy – wrócicie do nich następnej zimy!
Biegówki to samo zdrowie
Ze świecą szukać tak bezpiecznego i bezinwazyjnego sportu jak bieganie na nartach. – Pracują tu niemal wszystkie grupy mięśniowe, notujemy zwiększoną akcję serca i całego układu krążeniowo-oddechowego. Są to same korzyści dla naszego zdrowia. Często zapominamy także o największej zalecie biegania na nartach, jaką jest przebywanie na świeżym powietrzu z dala od codziennego zgiełku. Natura działa kojąco i relaksująco na układ nerwowy, co jest szczególnie ważne dla osób mieszkających w mieście – tłumaczy profesor Szymon Krasicki, trener klasy mistrzowskiej.
Bieganie na nartach to także znakomity sposób na spalenie zbędnych kalorii. Godzinna na biegówkach pozwala spalić nawet 700 kcal, czyli znacznie więcej niż podczas pływania, gry w tenisa i zwykłego biegania. Jest też jednym z najbardziej rodzinnych sportów, bo na biegówkach znakomicie poradzą sobie zarówno małe dzieci, które w ten sposób poprawią zmysł równowagi, jak i osoby starsze.
Jeździć można wszędzie
To być może jedna z największych zalet biegania na nartach – ten sport można uprawiać niemal wszędzie: w parku, w lesie, po pagórkach, na plaży, po polu, ośnieżoną drogą między wioskami. Nadaje się każde miejsce, gdzie jest śnieg – od plaż po góry. – Wybór zależy od naszych umiejętności, ale najlepiej na pierwszy raz wybrać teren płaski, który znamy, a najlepiej specjalnie przygotowany tor – zaleca profesor Szymon Krasicki. To pozwoli nam lepiej się przygotować, tym samym eliminując prawdopodobieństwo wystąpienia niemiłej niespodzianki.
Odpowiednie narty i strój to podstawa
Do zwykłej przebieżki po lesie nie potrzebujemy olbrzymiego ekwipunku. Podstawą będą dobrze dobrane narty, czyli nieco (około 10-20 cm) dłuższe od nas. Dodatkowo początkującym zaleca się narty z tzw. łuską pod środkami ślizgów. Ułatwia ona wykonywanie podstawowych kroków klasycznych, od których najlepiej zaczynać przygodę na nartach biegowych i śladowych – tłumaczy profesor Krasicki. Kijki zaś dobieramy w ten sposób, by sięgały do wysokości ramienia.
Ważne, by nie dać się ponieść fascynacji sportem oglądanym dotychczas jedynie w transmisji telewizyjnej i na pierwszy raz wynająć zamiast kupować sprzęt. Gdy złapiesz już bakcyla pamiętaj, że kupując nowy markowy komplet musisz się liczyć z wydatkiem około tysiąca złotych. Jeśli na początek nie chcesz inwestować aż tyle, poszukaj niezbyt wyeksploatowanego sprzętu używanego. Za całość nie powinieneś wydać więcej niż 250 złotych.
Pierwsze kroki
Warto pamiętać, że tuż po ubraniu nart na nogi nie staniemy się od razu Tomaszem Sikorą ani Justyną Kowalczyk. Błędem wielokrotnie zniechęcającym do dalszego uprawiania tego sportu jest próba naśladowania mistrzów w pierwszych chwilach, tuż po nałożeniu nart. Nie prowadzi to do niczego dobrego, bo nadmierne zmęczenie powoduje utratę koordynacji i może doprowadzać do upadku lub zniechęcenia.
– Pierwsze kroki na nartach biegowych, czyli podstawowy krok biegowy techniką klasyczną zwany naprzemianstronnym, niemal nie różnią się od naturalnego sposobu poruszania się człowieka – przekonuje profesor. – Polega on na prowadzeniu równolegle nart jak w naturalnym chodzie. Jedyną różnicę stanowi krótka faza ślizgu powiększająca przebytą drogę przez narciarza w stosunku do chodziarza – dodaje. Mimo że efekt jednego kroku szczególnie u początkujących nie jest duży, to cierpliwie i spokojnie powtarzana sekwencja tych ruchów dają bardzo przyjemny efekt pokonywania przestrzeni. Bardzo ważny jest spokój i cierpliwość – odruch poprawnego poruszania nogami przyjdzie po czasie.
Warto też pamiętać, że nie od razu Kraków zbudowano – umiejętności techniczne przyjdą po czasie. Kluczem do pokochania nart biegowych jest czerpanie przyjemności z samej jazdy, a także obcowania z przyrodą i próba pokonania własnych słabości.