Ostatnia prosta kampanii. „Do 2029 roku wbijemy łopatę pod budowę metra”

Łukasz Gibała i jego eksperci przypomnieli najważniejsze punkty programu wyborczego. Wśród nich są: budowa metra oraz mini-rynków i walka z patodeweloperką.

W ostatnich dniach kandydaci na prezydenta Krakowa skupiali się głównie na atakowaniu siebie nawzajem. Jednak na ostatniej prostej przed drugą turą wyborów Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) i Aleksander Miszalski (Koalicja Obywatelska) powrócili do przedstawiania swoich pomysłów na to, w jaki sposób chcą zmieniać miasto. Najważniejsze punkty programu wyborczego pierwszy z polityków przedstawił we wtorek na Rynku Podgórskim.

Mamy wśród nich budowę kilkudziesięciu mini-rynków, czyli miejsc, gdzie mieszkańcy będą się spotykać oraz integrować – mówił Łukasz Gibała. – Kolejny postulat to walka z patodeweloperką. Chcemy utworzyć wspólnie z krakowianami taki ogólny plan zagospodarowania przestrzennego, który będzie chronił przed zabudową te tereny zielone, które pozostały – dodał Gibała.

Podczas konferencji zapowiedziano również, że jeśli Gibała wygra wybory, w Krakowie rozpocznie się budowa metra, które połączy Nową Hutę z Bronowicami. – Rozpoczniemy jego budowę w trakcie pierwszej kadencji, czyli już do 2029 roku wbijemy pierwszą łopatę. Szacujemy, że budowa potrwa trzy, cztery lata. W naszym programie jest również budowa nowych tras tramwajowych, przede wszystkim do Azorów, Złocienia i Rżąki – przekonywał podczas spotkania z dziennikarzami ekspert z Krakowa dla Mieszkańców Jacek Mosakowski.