Ostre słowa na miejskiej stronie. Urząd popiera antysmogowy apel

„Wieloletnie zaniedbania dotyczące działań mających na celu poprawę jakości powietrza doprowadziły do tego, że Kraków należy do najbardziej zanieczyszczonych miast Europy”. Te i inne ostre stwierdzenia wobec urzędników różnych szczebli można przeczytać w apelu przygotowanym w związku z sobotnią akcją układania napisu S.O.S. na Rynku Głównym. Apel opublikowano także na miejskiej stronie krakow.pl. Urzędnicy miejscy jego adresatów widzą jednak głównie w sejmiku i sejmie.

W apelu można znaleźć wiele stwierdzeń dotyczących fatalnego stanu powietrza w Krakowie. Autorzy odnoszą się zarówno do braku odpowiednich narzędzi prawnych, które samorządy mogłyby wykorzystywać do walki ze smogiem, jak i do bieżących działań na lokalnym szczeblu.

„Ogromnym problemem jest też polityka przestrzenna miasta, która pozwala zabudowywać korytarze przewietrzania. Pomimo licznych apeli o zaprzestanie tego procesu, ciągle powstają kolejne inwestycje uniemożliwiające skuteczne przewietrzanie miasta” – czytamy w apelu. Wśród oczekiwanych działań wyliczono m.in. apel o intensyfikację kontroli spalania śmieci, rozszerzanie terenów zielonych i wspieranie transportu zbiorowego.

"Prawo do krytycznego spojrzenia"

Apel został opublikowany także na miejskiej stronie krakow.pl. Filip Szatanik z urzędu miasta tłumaczy, że choć miasto nie zgadza się ze wszystkimi zarzutami, podpisuje się pod apelem, bo traktuje go przede wszystkim jako apel do władz wojewódzkich i państwowych.

– Żadne miasto w Polsce nie zrobiło z problemem niskiej emisji i zanieczyszczeń tak dużo, jak Kraków. My cały czas pracujemy nad usprawnieniem działań w tym zakresie, nad lepszą informacją, nad lepszymi narzędziami. Wkrótce przedstawimy nowy program usprawnionych działań – zapowiada Szatanik.

Przedstawiciel magistratu podkreśla, że urząd nie zamierza cenzurować krytycznych wypowiedzi. – Organizacje pozarządowe mają prawo do krytycznego spojrzenia na działania samorządowców, a my się chcemy razem z nimi tego uczyć i na te apele odpowiadać. Dlatego byliśmy w sobotę na spotkaniu na Rynku, wiceprezydent Kulig rozmawiał z mieszkańcami. Warto na ten temat dyskutować i wykuwać wspólne stanowisko – podsumowuje Szatanik.

Pełna treść apelu jest dostępna TUTAJ.