Papierowy beniaminek na drodze Pasów. Dobre wieści w sprawie lidera obrony

– Poprzeczka wymagań będzie zawieszona jak w meczu z Rakowem Częstochowa – spodziewa się Jacek Zieliński, trener Cracovii, przed wyjazdem na piątkowy mecz z Widzewem Łódź (godzina 20.30).

Widzew i Cracovia zagrają ze sobą w ekstraklasie po raz pierwszy od 2014 roku, gdy obie drużyny walczyły o utrzymanie. W ostatnim spotkaniu łodzianie wygrali 2:0, jednak ostatecznie uratować przed spadkiem udało się tylko krakowianom, którzy zdobyli trzy punkty więcej.

Dziś Pasy zajmują czwarte miejsce i są opromienione zdecydowanym zwycięstwem nad Rakowem Częstochowa. Widzew grał ostatnio z mistrzem Polski i dopiero w końcówce meczu w krótkim odstępie czasu stracił dwa gole, wcześniej zanotował dwie z rzędu wygrane. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia są dobrze przygotowani fizycznie, sporo biegają, ale trener Cracovii podkreśla, że sprowadzanie siły rywala tylko do tego aspektu byłoby krzywdzące.

– Ten zespół chce grać w piłkę, stara się dominować. Nie jest tak, że myślimy o prostym meczu z beniaminkiem. To jest papierowy beniaminek. Dodając do tego atmosferę na stadionie, gdzie zawsze jest komplet kibiców, poprzeczka wymagań będzie zawieszona jak w meczu z Rakowem Częstochowa – uważa Jacek Zieliński, trener Cracovii.

Uraz Rodina nie tak poważny

Szkoleniowiec nie zabierze na mecz wyjazdowy Lukasa Hrosso i Filipa Balaja, którzy wciąż nie wrócili do treningów po kontuzjach odniesionych w rywalizacji z ŁKS-em Łagów w Pucharze Polski. Zieliński zaznacza, że nie są to poważne urazy, jednak piłkarze cały czas przechodzą rehabilitacje i nie trenują z resztą drużyny.

 

Zwycięstwem z wicemistrzem Polski krakowianie zakończyli passę czterech ligowych meczów bez wygranej. Kilka dni wcześniej awansowali do 1/16 finału Pucharu Polski. Zieliński uważa, że wcześniej drużynie, która bardzo dobrze zaczęła sezon, brakowało powtarzalności. Jeżeli wróci, drużyna pójdzie w górę i osiągane przez nią wyniki powinny być satysfakcjonujące.

Hajdo w Resovii

W październiku rywalem Cracovii w PP będzie pierwszoligowa Resovisa, obecnie najsłabszy zespół na drugim poziomie. Klub z Podkarpacia zwolnił trenera Mirosława Grzegorczyka i zatrudnił Mirosława Hajdę, który ostatnio był szefem szkolenia w akademii Cracovii. Za półtora miesiąca w Rzeszowie szykuje się więc ciekawe starcie.