Park Jalu Kurka – przełom w sprawie?
Z ostatnich doniesień medialnych wynika, że księża Salwatorianie, którzy są właścicielem terenu na którym położony jest park Jalu Kurka, są skłonni porozumieć się z miastem i na 3 lata park wydzierżawić. Byłaby to wiadomość świetna, czemu jednak tylko na 3 lata?
Przypomnę, że sprawa parku toczy się już bardzo długo, a jego historia sięga XVII wieku. W czasach powojennych aż do 1998 roku stanowił on własność Polskiego Radia w Krakowie, a opiekowało się nim miasto. W 1994 r. kontrola badająca finanse Rady Miasta stwierdziła, że miasto nie może łożyć na utrzymanie parku, bo nie jest jego właścicielem. W związku z tym od 1995 r. park został bez gospodarza i ulegał degradacji. W 1996 r. został zamknięty przez wojewodę, a rok później ponownie otwarty i utrzymywany przez miasto (sprzątanie, oświetlenie, koszenie trawy i przycinka drzew). W 2004 r. Komisja Majątkowa zwróciła park w całości Salwatorianom, którzy następnie go zamknęli.
Z informacji medialnych w 2013 roku wynikało, że księża chcą park zabudować co bardzo zaniepokoiło Radnych Dzielnicy I, którzy wielokrotnie interweniowali w tej sprawie, między innymi podejmując uchwałę wzywającą miasto do "wykupu działki 47/25, obr. 118 Śródmieście w celu odrestaurowania Parku Jalu Kurka".
Jako uzasadnienie pisaliśmy: „W pełni szanując prawa właściciela do ww. działki uważamy, że zabudowanie jej będzie niekorzystne dla mieszkańców Dzielnicy I. (...) W kontekście walki ze smogiem i ciągłym uskarżaniem się mieszkańców na brak zieleni, nie powinniśmy dopuszczać do likwidacji terenów zielonych w Krakowie, a tym bardziej w jego centrum, gdzie tak bardzo jej brakuje. Jeśli właściciel zamierza na działce zarabiać, uważamy, ze obowiązkiem Miasta jest taki teren wykupić za taką cenę, by właścicielowi opłacało się ją sprzedać. Dodatkowym argumentem za wykupem działki przez Miasto jest fakt, iż Park Jalu Kurka jest wpisany do rejestru zabytków."
W naszych staraniach nie byliśmy odosobnieni. Mieszkańcy pobliskich ulic zmobilizowali się i napisali w tej sprawie pismo do Pana Prezydenta, które Rada Dzielnicy gorąco popierała. Mieszkańcy pisali w maju 2014 roku w sprawie braku zieleni w centrum oraz o wielkich inwestycjach, które zabijają życie w Dzielnicy, nie dając jej użytkownikom nic w zamian. Domagali się od miasta podjęcia działań w celu niedopuszczenia do likwidacji Parku.
Wygląda na to, że petycja złożona 20 maja ubiegłego roku przekonała władze miasta do zajęcia się sprawą. W czerwcu 2014 roku odbyliśmy w tej sprawie spotkanie z Prezydentem Majchrowskim, który obiecał rozpocząć starania o wykup działki oraz prace nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru.
Aktualne doniesienia medialne mówią o tym, iż urzędnicy ZIKiT zapoznali się już ze stanem parku i chcą podpisać z księżmi umowę dzierżawną na 3 lata oraz zainwestować w park 1,5 mln PLN. Jeśli jest to prawdą i na wakacje park zostanie otwarty na pewno jest to dobra informacja. Nasuwają się jednak również pewne pytania. Jakie prace w parku będą kosztować aż 1,5 ml? Czy jeśli głównym wydatkiem przy tej inwestycji jest, jak donoszą media, oświetlenie to czy nie warto na razie z niego zrezygnować aż do wyjaśnienia statusu parku? Czy miasto powinno inwestować 1,5 mln w teren, który przejmie tylko na 3 lata? Co stanie się z parkiem po tych 3 latach, czy zmodernizowany nie wróci w posiadanie księży, a ci nie zamkną go ponownie? Czy ich plany dotyczące inwestycji są aktualne, jeśli tak to co i na jakiej części parku chcieliby oni wybudować? Kiedy rozpocznie się opracowywanie planu dla tego terenu? Na pewno jako radny Dzielnicy oraz miasta, pracujący w Komisji Planowania Przestrzennego, będę się sprawie bacznie przyglądał, gdyż tak cenny przyrodniczo i historycznie teren nie może ulec w najmniejszym stopniu degradacji i powinien służyć mieszkańcom centrum, którzy zieleni z prawdziwego zdarzenia, mają jak na lekarstwo.