Parking podziemny kontra duże drzewa. „Wyraźny sygnał, że ten kierunek jest właściwy”
– Plac przed Muzeum Narodowym bardzo dobrze pokazał, jak działa prototypowanie przestrzeni. Donice, które miały stanąć tam tylko na kilka tygodni, sprawiły, że pojawili się ludzie, a miejsce zaczęło żyć – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa.
Zmiany mają poparcie społeczne
Ogrodniczka Miasta wskazuje na realne poparcie społeczne dla zmian przed muzeum. Jak informuje, miasto prowadzi dialog z mieszkańcami i Muzeum Narodowym, by wspólnie stworzyć funkcjonalną i zieloną koncepcję placu.
Donice to jedyne rozwiązanie?
Jeszcze w minionym roku Ogrodniczka podkreślała, że chociaż obecne donice są zbyt ciasne i nie dają możliwości rozwoju drzewom, docelowo, w nieco większej formie są najprawdopodobniej jedynym słusznym rozwiązaniem w tej przestrzeni.
– Sadzenie drzew w donicach traktuje jako ostateczność – nigdy nie da się w nich uzyskać pełnych parametrów, na których nam zależy, czyli by drzewa dawały rzeczywisty cień i efektywnie ochładzały powietrze – tłumaczyła.
– W takich miejscach jedynym możliwym rozwiązaniem mogą być lepsze – większe donice, zapewniające drzewom odpowiednie warunki do wzrostu i dłuższego funkcjonowania – zaznaczała.
To pomysł na walkę z upałem
Jednym z pomysłodawców odbetonowania placu jest Łukasz Szydłak, inicjator grupy „Ogrodnicza Krowodrza”, autor zielonyblok.pl i twórca projektu „Zielony Plac przed Muzeum Narodowym w Krakowie".
– Jestem częstym gościem Muzeum, więc znane są mi wyzwania przed jakimi staje ta przestrzeń w dobie zmian klimatycznych – nie w przyszłości, lecz już teraz. Latem, niestety, trudno z niej korzystać względu na bardzo wysokie temperatury i brak cienia. Donice postawione tu tymczasowo w 2017 roku przez Zarząd Zieleni Miejskiej będą wkrótce obchodzić swoje dziesięciolecie, a rosnące w nich drzewa mają się coraz gorzej. Uważam, że najwyższy czas, aby uwolnić, na ile to możliwe, tę przestrzeń od zbędnego betonu i dać wytchnienie każdemu, kto przechodzi przez plac – mówił nam pod koniec minionego roku.
– Miejsce jest bardzo wymagające, a konstrukcja parkingu prawdopodobnie uniemożliwi posadzenie na nim drzew. Należy także uwzględnić potrzeby wielu grup korzystających z niego na co dzień, czy zachować ciągi piesze – tłumaczył.
Zamiast drzew – pnącza
Szydłak zaznaczał też, że nie jest zwolennikiem donic – pora je pożegnać – mówił.
– Na takiej patelni, jak plac przed gmachem Muzeum wymagają one kosztownej pielęgnacji, a ich żywotność jest krótka. Najlepszym rozwiązaniem będzie rozbetonowanie części placu, gdzie zostaną zrealizowane naturalistyczne rabaty z krzewami – zaznaczał.
Budynek może zostać zamknięty na kilka lat
Nie tylko sam plac, ale i Gmach Główny Muzeum Narodowego w Krakowie czeka wielki remont. Jeśli uda się zdobyć finansowanie, budynek zostanie zamknięty na około pięć lat.
Jak informowaliśmy już wcześniej, celem inwestycji ma być stworzenie nowoczesnej przestrzeni wystawienniczej przy jednoczesnym zachowaniu i optymalizacji funkcji magazynowej. Rozbudowa ma też przynieść nowe pracownie konserwatorskie, poprawić warunki pracy oraz umożliwić rozwój działalności edukacyjnej, biblioteki i zaplecza administracyjnego.
Więcej informacji na temat planowanego remontu w tekście – Budynek zostanie zamknięty na około pięć lat. Co zmieni się w Gmachu Głównym MNK?