Parking przy nowej linii tramwajowej?
Grupa mieszkańców Małego Płaszowa nie chce się zgodzić z decyzją miejskich urzędników , która dotyczy lokalizacji parkingu Park&Ride. – Jest przyjęty program obsługi parkingowej. Zapisano, gdzie powinny pojawiać się parkingi i to realizujemy – odpiera zarzuty przedstawiciel miejskiej spółki.
Realizacja polityki parkingowej znów budzi zastrzeżenia mieszkańców Krakowa. Pracownicy spółki Miejska Infrastruktura zapowiedzieli, że tuż przy pętli tramwajowej na Małym Płaszowie postawiono parking, na którym swoje samochody będzie mogło zostawić ponad 170 kierowców.
Sprzeciw mieszkańców
Pod petycją do prezydenta Krakowa podpisało się 1100 mieszkańców. – Taka inwestycja (…) spowoduje pogorszenie warunków życia i narazi zdrowie wielu osób (zwiększone stężenie paliw w bezpośredniej bliskości mieszkań, hałas przekraczający dopuszczalne normy – 56 dB). Budowa w tym miejscu parkingu jest niezgodna z docelowymi planami budowy szybkiego tramwaju. (…) Ponadto mieszkańcy starają się, w ramach budżetu obywatelskiego, o powstanie na tych zielonych terenach oświetlonego skweru z alejkami, ławkami, obsadzonego roślinnością – czytamy w liście protestacyjnym.
O proteście mieszkańców nie chce wypowiadać się prezes spółki odpowiedzialnej za powstawanie parkingów. Piotr Kącki mówi, że nie wie nic na temat petycji do prezydenta Krakowa. – Idea powstawania parkingów Park&Ride jest ogólnie znana. Polega ona na integracji systemów komunikacyjnych – dodaje.
Parking w innym miejscu
Mieszkańcy próbują przekonać, że lokalizacja parkingu jest nietrafiona ze względu na rozwój sieci tramwajowej. Zgodnie z zapisami studium zagospodarowania przestrzennego, linia tramwajowa ma być wydłużona do Rybitw. – Na chwilę obecną nie wiem, kiedy parking mógłby powstać w innym miejscu. Wiem, że najprawdopodobniej ma być wydłużona linia do obwodnicy, ale to jest bliżej nieokreślona perspektywa czasu – tłumaczy Kącki.