Partia Razem: Teraz wszystko jest możliwe [Rozmowa]
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Potrzebna była ogólnopolska debata z udziałem lidera Partii Razem, aby zaistnieć przed wyborami? Bo niewątpliwie Adrian Zandberg jest określany jako zwycięzca wczorajszego telewizyjnego starcia liderów partii politycznych.
Jakub Baran, „jedynka” na krakowskiej liście partii Razem: Cieszymy się, że wreszcie mieliśmy okazję przed szeroką publicznością przedstawić nasz program oraz wizję prowadzenia polityki. Jeszcze do niedawna media ogólnopolskie poświęciły nam w sumie osiem sekund czasu antenowego! Teraz Polacy i Polki mogli zobaczyć jak wygląda "inna polityka", którą chcemy wcielać w życie. Na pewno ta debata była bardziej sensowna, niż wcześniejsza z udziałem premier Ewy Kopacz i Beaty Szydło, która cementuje duopol pomiędzy PiS-em i PO.
Spodziewają się Państwo przekroczenia progu wyborczego?
Teraz wszystko jest możliwe. Do niedawna mało kto wierzył, że uda nam się zarejestrować partię z prawdziwego zdarzenia. A teraz ta partia liczy ponad pięć tysięcy osób w całym kraju. Mało kto wierzył, że uda nam się zarejestrować listy w całej Polsce, a to też nam się udało. Teraz mało kto wierzy, że przekroczymy próg – może się okazać, że i to się uda.
Komentatorzy polityczni podkreślają, że Partia Razem może przejąć wyborców Zjednoczonej Lewicy. Jak wiemy, ten blok wyborczy potrzebuje minimum 8%, aby ich przedstawiciele znaleźli się w sejmie. Czy są Państwo zagrożeniem dla SLD czy Ruchu Palikota? Państwa celem jest przejęcie wyborców ZL-ewu?
Myślę, że będzie głosować na nas wiele osób, którzy na pewno nie zagłosowaliby na Zjednoczoną Lewicę - szalupę ratunkową dla Leszka Millera i Janusza Palikota, ponieważ potrzebują prawdziwej, lewicowej alternatywy. To był nasz cel od początku: stworzenie nieskompromitowanej, lewicowej formacji, która otwarcie będzie mówić o prawach pracowniczych, nierównościach społecznych, niesprawiedliwych przywilejach dla najbogatszych, polityce socjalnej państwa. Jeżeli faktycznie ZL-ew nie wejdzie do parlamentu, będzie to spowodowane tym, że nie dali się nabrać SLD i Twojemu Ruchowi.
W Krakowie nie wystawiają Państwo żadnego kandydata do senatu. Kogo poparłby Pan w wyborach? Na kogo odda swój głos?
Żaden z kandydatów czy kandydatek do senatu nie reprezentuje moich poglądów, dlatego powstrzymam się od głosu. Mam nadzieję, że w polskiej polityce czas wybierania mniejszego zła minął bezpowrotnie.