Pasy „czerwoną latarnią”

Tylko trzech kolejek nowego sezonu potrzebowali piłkarze Cracovii, aby stać się „czerwoną latarnią” T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Roberta Podolińskiego pokonali prawie 500 kilometrów, aby wreszcie zdobyć trzy punkty. Niestety Jagiellonia Białystok okazała się lepsza i wygrała 2:1 (0:1).

Cracovia w Białymstoku miała tylko jeden, ale jakże istotny cel – odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie. Przeciwnik nie był łatwy, jednak nie było to istotne. Piłkarze przed meczem zapowiadali, że w końcu dadzą radość swoim kibicom. W 9. minucie zrobiło się gorąco pod bramką gospodarzy. Z prawej strony piłkę do niepilnowanego Cetnarskiego zagrał Zjawiński. Jednak pomocnik Cracovii fatalnie przestrzelił. Piłkarze Pasów grali odważnie nie dając rozwinąć skrzydeł Jagiellonii. Ta dobra gra poskutkowała w 25. minucie. Cracovia rozegrała akcję z własnej połowy. Adam Marciniak zagrał prostopadłą piłkę w kierunku Łukasza Zajdlera. Podanie próbował wybić Filip Modelski, wpadł jednak na niego kolega z drużyny, Sebastian Madera. Skrzętnie wykorzystał to Zajdler, dokładnie dograł do Denissa Rakelsa,  a ten dał Pasom prowadzenie 0:1. W 33. minucie gospodarze zdobyli bramkę po pięknym strzale Mateusza Piątkowskiego, tyle że nie została ona uznana. Wcześniej rozległ się gwizdek sędziego po faulu Madery na Bartoszu Romaniaku. Niestety Cracovia dała się zepchnąć do defensywy. Następnie groźnie z dystansu strzelał Maciej Gajos, na raty zdołał obronić Krzysztof Pilarz. Ewidentnie natchnęło to graczy z Białegostoku, by jeszcze bardziej zaatakować bramkę gości. Najbliżej byli zdobycia gola w 44. minucie. Nika Dżalamidze minął kilku rywali i dograł na piąty metr do Piątkowskiego. Ten uderzył mocno, ale świetnie w bramce spisał się Pilarz! Minutę później znowu napastnik gości był bliski wyrównania, tym razem Pasy uratował słupek.

Rekonwalescent na wagę trzech punktów

Niestety w 56. minucie szczęście opuściło Cracovię. Po indywidualnej akcji zakończonej płaskim strzałem przy słupku do wyrównania doprowadził Gajos. Gospodarze przejęli pełną inicjatywę na boisku. W 61. minucie na przewrotkę zdecydował się Patryk Tuszyński i znowu kapitalnie interweniował Pilarz. W kolejnej akcji swój błąd z pierwszej połowy mógł naprawić Madera. Trafił na szczęście dla Pasów w poprzeczkę. Piłkarze Podolińskiego obudzili się w 69. minucie po ładnie wyprowadzonej kontrze. W pole karne wpadł Bartłomiej Dudzic, ale nogami strzał obronił Jakub Słowik. W 70. minucie Marcin Budziński mógł wyprowadzić Pasy na prowadzenie. Ładnie przymierzył z dystansu, a piłka minęła minimalnie słupek Jagiellonii. Decydujący cios zadali gospodarze. Jan Pawłowski trafił najpierw w słupek, ale dobitka powracającego po kontuzji Michała Pazdana okazała się skuteczna i dała gospodarzom zwycięstwo 2:1.

 

Jagiellonia Białystok - Cracovia 2:1 (0:1)
0:1 Deniss Rakels 25 min

 

1:1 Maciej Gajos 56 min

 

2:1 Michał Pazdan 87
Żółte kartki: Gajos - Marciniak, Rymaniak
Jagiellonia: Jakub Słowik - Filip Modelski (59. Michał Pazdan), Sebastian Madera, Marek Wasiluk, Radosław Jasiński - Maciej Gajos, Patryk Tuszyński, Rafał Grzyb, Dani Quintana, Nika Dżalamidze (74. Jan Pawłowski) - Mateusz Piątkowski (65. Przemysław Frankowski)
Cracovia: Krzysztof Pilarz - Bartosz Rymaniak, Mateusz Żytko, Paweł Jaroszyński - Dariusz Zjawiński (68. Bartłomiej Dudzic), Damian Dąbrowski, Adam Marciniak, Marcin Budziński, Łukasz Zejdler (77. Krzysztof Nykiel) - Mateusz Cetnarski (57. Sebastian Steblecki), Deniss Rakels

 

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

 

Widzów: 6 780