Pasy gromią i wchodzą do finału!
Comarch Cracovia rozbiła Ciarko Sanok w siódmym meczu półfinałowym 9:2 i w wielkim finale zagra z GKS-em Tychy.
Ostre strzelanie
To była niezwykle wyrównana rywalizacja, a o tym, kto powalczy o złoto, a kto zaledwie o brąz, zdecydował siódmy mecz. Lepsi okazali się gospodarze, których dopingowało ponad dwa tysiące kibiców. Większość przyszła tam ze stadionu po przegranym meczu piłkarzy z Legią Warszawa, ale po końcowej syrenie nie żałowała, że przedłużyła sobie wieczór.
W sobotę Cracovia była poza zasięgiem, a strzelanie rozpoczęła już w drugiej minucie. Zdeprymowani rywale złapali dwie kary meczu. W finale zmierzą się więc dwa zespoły, które przed sezonem były typowane jako dwa najwięksi faworyci do złota. Oprócz Pasów o tytuł zagrają jego obrońcy – GKS Tychy. Sanoczanom i JKS GKS-owi Jastrzębie pozostaje walka o trzecie miejsce.
Tychy dłużej odpoczywały
Przed finałem w lepszej sytuacji wydają się być Ślązacy. Oni swój półfinał wygrali łatwo, w czterech spotkaniach. Kiedy Cracovia walczyła z Sanokiem, GKS Tychy już odpoczywał, bo ostatni mecz rozegrał 5 marca. – To teraz bez znaczenia – uważa trener Rudolf Rohaczek, trener Comarch Cracovii.
Comarch Cracovia – Ciarko PBS Bank STS Sanok 9:2 (3:1, 4:0, 2:1)
Bramki: Dziubiński (2.), Drzewiecki (2.), Słaboń (9.), Guzik (23., 42.), Urbanowicz (26.), Kucewicz (28.), Domogała (35.), Dutka (56.) – Kartoszkin (20.), Cameron (60.)