Paweł Brożek: Legia była lepsza

– Trzeba przyznać, że Legia piłkarsko była w tym meczu lepszym zespołem – mówi najlepszy obok Zdzisława Kapki strzelec Wisły w meczach przeciwko Legii. Paweł Brożek w pomeczowej rozmówce zdradza także, że występ umożliwiły mu m.in. środki przeciwbólowe.

Bądź na bieżąco z krakowskim sportem. Dołącz do nas na Facebooku >>

Wracając do Wisły żartowałeś, że w Warszawie pewnie się boją, bo kat powrócił.

Paweł Brożek: Rzeczywiście, żartowałem (śmiech). Czekałem na tę swoją sytuację i się doczekałem. Wyciągnąłem wnioski z meczu z Ruchem, gdy w dwóch sytuacjach powinienem zachować się podobnie. Cieszę się, że ten gol dał nam zwycięstwo nad mistrzem Polski.

Widziałeś, że Skaba siada czy po prostu uderzyłeś?

Staram się patrzyć na zachowanie bramkarzy. W Chorzowie minąłem bramkarza i trafiłem w słupek. Dziś postanowiłem zakończyć inaczej.

Wzięliście Legię sposobem. To ona dłużej prowadziła grę i miała swoje sytuacje.

Trzeba przyznać, że Legia piłkarsko była w tym meczu lepszym zespołem. Przede wszystkim utrzymywali się przy piłce, co u nas było problemem. Trzy, cztery podania i strata. Legia dłużej budowała akcje, miała więcej strzałów i sytuacji. Dla mnie byli minimalnie lepsi.

Wy za to górowaliście zaangażowaniem.

Każdy zdawał sobie sprawę, że graliśmy z mistrzem Polski. Krok po kroku, przy odpowiednich wzmocnieniach będziemy starali włączyć się do walki o najwyższe lokaty. Natomiast teraz, gdy brakuje umiejętności, to nadrabia się je walką.

Grałeś przeciwko Legii wiele razy, ale nigdy przy takiej publiczności.

Dlatego właśnie nie mogło mnie zabraknąć. Duże ukłony dla naszego sztabu, wykonali fajną pracę. Niestety, kontuzja nie była zaleczona do końca, grałem na środkach przeciwbólowych i pod koniec meczu odnowiła się. Jutro mam badania, prawdopodobnie będę pauzował kilka dni. Na szczęście mam czas, by wyleczyć to na 100% przed spotkaniem w Bydgoszczy.

Nie przegraliście 11 meczów z rzędu, ograliście lidera, trzymacie się czołówki. Może czas przyznać, że gracie o coś więcej niż tylko pierwsza ósemka?

Poczekajmy z tym. U siebie gramy bardzo dobrze, ale na wyjazdach, zwłaszcza w drugich połowach, nie potrafimy zdominować i dobić rywala. Dużo pracy przed nami.

Podziękowaliście w jakiś szczególny sposób Arkowi Głowackiemu? To chyba on był "man of the match"?

"Głowa" ostatnio przyzwyczaił nas do znakomitej formy i do tego, że rządzi na boisku. Oczywiście bardzo mu dziękujemy i trzymamy kciuki, by grał tak dalej.

Próbujecie go przekonać, by jednak nie kończył kariery w czerwcu?

Ja wierzę, że jeszcze przynajmniej w następnym sezonie pomoże Wiśle.

Zdajesz sobie sprawę, że stałeś się najlepszym obok Zdzisława Kapki strzelcem Wisły w meczach z Legią?

Bardzo się z tego cieszę. To zaszczyt znaleźć się wśród takich nazwisk.

Zbliżasz się też do 100 goli w Ekstraklasie. Zostało…

Osiem! Wszystko jest możliwe. Nie będę składał żadnych deklaracji, bo najważniejsze są zwycięstwa. Ale nie ukrywam, że myślę o tym i wierzę, że wejdę do Klubu 100. Stawiam sobie taki cel.