Pewny awans Comarch Cracovii do finału Pucharu Polski

Podopieczni trenera Rudolfa Rohacka pokonali w półfinale JKH GKS Jastrzębie 3:0 i w środę zagrają o drugi w historii klubu Puchar Polski. Turniej finałowy odbywa się w Nowym Targu.

W tym sezonie ekstraligi Comarch Cracovia mierzyła się z zespołem z województwa śląskiego już cztery razy. Wygrała trzy z tych meczów, ale rywalizacja za każdym razem była emocjonująca. – Mimo wszystko jesteśmy uznawani za faworytów rywalizacji – mówił LoveKraków.pl szkoleniowiec krakowskiej drużyny.

Cracovia wyszła na prowadzenie w 17. minucie, wykorzystała grę w przewadze. Po podaniu Damiana Kapicy z bliska krążek do bramki skierował Peter Navojovsky. Chwilę później powinno być 2:0. Guma odbiła się jednak od słupka po uderzeniu Patrika Svitany.

Kuriozalny gol

W drugiej tercji lider ekstraligi dołożył dwa kolejne trafienia. W 28. minucie po ładnej akcji całego zespołu gola zdobył Grzegorz Pasiut. Bardzo kuriozalna była bramka na 3:0. Bramkarz JKH GKS - David Zabolotny - chciał zagrać krążek za bramkę. Miał jednak pecha, bo trafił między słupki. Zrozpaczony padł na lód, a w Cracovii cieszył się Krystian Dziubiński. To jemu została uznana bramka, bo jako ostatni w ekipie z Krakowa dotknął krążek przed Davidem Zabolotnym.

W środowym finale krakowianie zmierzą się z lepszym z pary TatrySki Podhale Nowy Targ - GKS Tychy. Początek spotkania o godzinie 18.30.

Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 3:0 (1:0, 2:0, 0:0)

Bramki: Novajovsky (17.), Pasiut (28.), Dziubiński (34).