Pieniądze z reklam browarów idą na sport. Nie podoba się to radnemu PiS

Co roku gminy w Małopolsce dostają pieniądze z Ministerstwa Sportu i Turystyki m.in. na naukę pływania dla najmłodszych. Jednak pochodzenie tych środków nie przypadło do gustu radnemu wojewódzkiemu. Twierdzi on, że mieszkańcy powinni wiedzieć, skąd konkretnie są pieniądze na ten cel.

Piotr Stuglik widzi problem w tym, że mieszkańcy nie wiedzą, skąd konkretnie pochodzą pieniądze na program „Już pływam”, który prowadzony jest od 10 lat. Radny z Prawa i Sprawiedliwości pyta w interpelacji marszałka województwa, czy „kojarzenie reklamowania piwa z rozwojem sprawności fizycznej dzieci i młodzieży uznano za zbyt drażliwą okoliczność, aby o tym informować mieszkańców?”.

To nie wszystko. Stuglik sugeruje również, że należałoby zmienić zapisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości, „aby współzawodnictwo sportowe dzieci i młodzieży nie było powiązane z propagowaniem piwa, jako napoju alkoholowego, po który najczęściej sięgają osoby najmłodsze”.

Skąd te pieniądze?

Środki na m.in. „Już pływam” pochodzą z Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów, który został utworzony w 2011 roku. W 2017 roku do funduszu trafiło ponad 21 mln zł. W 2016 roku było to nieco ponad 15 mln, a w 2015 ponad 12 mln złotych.

Sam fundusz jest zasilany wpływami z tytułu opłat pomiotów świadczących usługę reklamy napojów alkoholowych. Zgodnie z ustawą firmy te oddają 10 % podstawy opodatkowania podatkiem od towarów i usług wynikającej z tej usługi.

To nie przekonuje radnego sejmiku. Twierdzi on, że z jednej strony walczymy z alkoholizmem, chcemy, aby najmłodsi nie sięgali po alkohol, ponosimy ogromne koszty leczenia chorób związanych z piciem, a z drugiej godzimy się na reklamowanie piwa.

– I mamy ten „zbożny cel” w postaci funduszu. Można do tego podchodzić w rutynowy sposób i nic nie robić, ale ja patrzę na to głębiej. To są nachalne reklamy browarów i nam rzucają ochłapy. Nie jest to najszczęśliwsze podejście – uważa Piotr Stuglik.

Radny dodaje, że nie jest ortodoksem i zdaje sobie sprawę, że nie można wyeliminować tego typu firm, ponieważ tworzą one miejsca pracy i płacą podatki.