Pierwszy raz stopera. Podziałał komplement Probierza?

Chorwat Niko Datković rozgościł się w składzie kosztem Michała Helika, najlepszego obrońcy ekstraklasy poprzedniego sezonu. W sobotę strzelił pierwszą bramkę dla Cracovii, która dała remis ze Śląskiem Wrocław.

25-letni Chorwat gra w Cracovii od lutego. W poprzednim sezonie zaliczył w lidze sześć meczmeczów , w tym ma już dziesięć rozegranych spotkań, asystę i bramkę.

Rosły stoper zapewnił Pasom punkt w słabym w ich wykonaniu meczu ze Śląskiem. W końcówce meczu okazał się najsprytniejszy i głową wbił do bramki piłkę, która chwilę wcześniej odbiła się od poprzeczki.

Widziałem piłkę w siatce, jednak Javi posłał ją w poprzeczkę. Dotarła do mnie i wykończyłem sytuację. Cieszę się, że strzeliłem. W piłce musisz być przygotowany na wszystko. Futbolówka dotarła do mnie i wykorzystałem szansę – opisuje obrońca.

Przed meczem piłkarz nie byłby zadowolony z jednego punktu. – Remis jest jednak dobrym rezultatem, bo Śląsk był silnym zespołem. My w pierwszej połowie byliśmy bardzo niezorganizowani. Do tego byłem zmęczony już po 20 minutach. Chyba źle wpłynęła na mnie zmiana pogody, bo zwykle się to nie zdarza – podkreśla Datković.

Jeszcze nie pokazał wszystkiego

Jego zdaniem Cracovia traciła zbyt dużo piłek w środku pola i zostawiali Wojskowym za dużo miejsca.
Przed spotkaniem trener Probierz mówił, że polskie kluby zazdroszczą Cracovii rywalizacji wśród stoperów. Obecnie grają Datković i Ołeksij Dytiatjew, ale o swoje walczy Michał Helik, który do niedawna był kapitanem.
– Słowa trenera to dla mnie komplement, ale nie pokazałem jeszcze wszystkiego. Na początku mojej przygody z Cracovią nie wszystko układało się dobrze, łapałem kontuzje – mówi Chorwat. 
Chwali też sobie współpracę z Ukraińcem. – Nie jesteśmy takim samym typem zawodników, ale wiele rozmawiamy i rozumiemy się. Współpraca wygląda bardzo dobrze – twierdzi Datković.