Piłkarz Cracovii: Zdrzemnęliśmy się
Wyjazdu do Poznania Cracovia miło wspominać nie będzie. Zaledwie jedna sytuacja w trakcie całego meczu, to za mało, by myśleć o zwyciętwie nawet z ostatnią drużyną w tabeli. Lech Poznań po słabm początku sezonu walczył o przełamanie i w końcu zdobył pełną pulę.
Cracovia od oczątku spotkania nie potrafiła zdominować Lecha Poznań, któremu w tym sezonie wyraźnie się nie wiedzie. Po bezbarwnych 45 minutach gry, gospodarze w drugiej połowie uwierzyli, że mogą z krakowskim zespołem coś ugrać. Wiatru w żagle dodała im bramka Jana Bednarka w 64. minucie. – W racjonalny sposób nie da się ocenić tego spotkania. Wyglądało to na typowy mecz na remis. Z obu stron nie było wielu sytuacji. Przytrafił się nam jeden stały fragment, gdzie się zdrzemnęliśmy i niestety musieliśmy gonić wynik. Boli nas ta porażka, bo wydaje mi się, że zasłużyliśmy na coś więcej – mówił przed klubową kamerą piłkarz Pasów Jakub Wójcicki.
Jedyny celny strzał Cracovii to ten z 81. minuty, kiedy piłkę do siatki posłał Miroslav Covilo. – Bramkowej sytuacji nie stworzyliśmy praktycznie żadnej. Wiem, że słabo to wyglądało. We wcześniejszych meczach potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacje. Taka porażka w końcówce meczu bardzo boli. Bramka dodała nam skrzydeł, zaczęliśmy agresywniej grać. Żałuję, że wcześniej nie potrafiliśmy tak zagrać – mówił mocno niepocieszony zawodnik.