Piotr Gamrot. "Wychodzić naprzeciw oczekiwaniom ludzi"
Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Piotrem Gamrotem, Dyrektorem Domu Kultury w Wolbromiu, radnym powiatu olkuskiego i kandydatem do Sejmu RP z listy KW Prawo i Sprawiedliwość, miejsce nr 9.
Mówią o Tobie: człowiek orkiestra, człowiek, który zmienił wizerunek Wolbromia. Jak to uczyniłeś?
Piotr Gamrot: Uporem, nieustannym szukaniem inspiracji, ale przede wszystkim słuchając ludzi i zastanawiając się, jak wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom. Jestem otwarty na świat, poznaję go i chętnie korzystam z nowoczesnych rozwiązań. Nie boję się zmieniającej rzeczywistości, tylko czerpię z niej pełnymi garściami. Wiem, że nierzadko ludzie boją się zmian, lubią swoje przyzwyczajenia, niespodzianki wzbudzają w nich obawy – czy przyzwyczają się do nowego? Czy będzie to tak samo proste dla użytkownika?
Wybieram intuicyjne, proste rozwiązania, które będą przyjazne dla wszystkich niezależnie od wieku. Nie porzucam też tego, o czym dawno zapomniano – przykładem jest choćby fontanna pod Domem Kultury, która po czterdziestu latach przerwy znów działa, czy nasz samolot, któremu zapewniliśmy renowację. Dbam o dawne inicjatywy i rozpoczynam nowe. Jeżeli widzę, że coś nie działa – na przykład podziurawiona ulica, która tylko irytuje mieszkańców – chętnie włączam się w poszukiwanie funduszy na jej naprawę. Zapotrzebowanie na dwie sale kinowe? Proszę bardzo, znalazłem miejsce i środki na budowę kina studyjnego. Wbrew pozorom zmiany nie są trudne, jeśli swoją energię skierujemy na twórcze działanie. Każdy zawsze może przyjść do mnie ze swoimi potrzebami i pomysłami – może wymyślimy coś razem? Dajmy spokój narzekaniu, nerwom, sprawdźmy za to, co możemy zrobić. Do tego wszystkich zachęcam i dlatego też wybrałem hasła "skuteczny" oraz "blisko ludzi" jako najważniejsze w mojej kampanii.
Dyrektorem Domu Kultury jesteś od ponad dziewięciu lat. Dokonałeś wraz ze swoim zespołem radykalnych zmian i osiągnąłeś sukcesy, których dzisiaj zazdroszczą ościenne gminy, a nawet miasta. Opowiesz o nich?
Prowadzony przeze mnie Dom Kultury zmienił się wręcz nie do poznania. Dla mnie to drugi dom i staram się, by każdy, kto zawita w jego progi, czuł podobnie. Na pewno wielu osobom Domy Kultury kojarzą się z, nazwijmy to, stylem poprzedniej epoki. W Wolbromiu nie ma o tym mowy, idziemy z duchem czasu i nieustannie łapiemy technologiczne oraz kulturalne nowinki. Jesteśmy jedną z najprężniej rozwijających się placówek w województwie.
Postawiłem na funkcjonalne, nowoczesne wnętrza, które są przytulne i gościnne. Obiekt tętni twórczą energią i oferuje różnorodną ofertę. Mamy supernowoczesne kino z cyfrowym projektorem 3D, kameralne kino studyjne i komfortowe zaplecze do prowadzenia zajęć edukacyjno-kulturalnych. Na terenach zielonych wokół DK można spędzać całe dnie – powstał piękny park z pierwszą w naszej części województwa tężnią oraz ogrodem ziołowym, ponadto bezpieczny, atrakcyjny plac zabaw oraz fontanna, wokół której chcę zapewnić doskonałą przestrzeń wypoczynkową dla lokalnej młodzieży. Udało się nam zintensyfikować życie kulturalne ośrodka. Nasz Dom Kultury to miejsce przyjazne, interesujące, otwarte na świat i coraz chętniej odwiedzane. Dziewięć lat temu z naszej oferty skorzystało niecałe trzy tysiące widzów, a w roku ubiegłym było to już trzydzieści siedem tysięcy. I to są osoby w każdym wieku, od maluszków i mam, którym organizujemy kino z maluchem, przez dzieci i młodzież uczestniczącą w zajęciach oraz przychodzącą do kina, po dorosłych korzystających z bogatej oferty kulturalnej i sportowej. Niedawno przyjechali do nas seniorzy z Krakowa, żeby zobaczyć naszą tężnię!
Bardzo zależy mi na rozwoju sportowym mieszkańców – w zdrowym ciele zdrowy duch! Powstał kort do padla, a kort do tenisa zyskał nowe życie dzięki renowacji. Oba nieustannie są w użytku, ciesząc się wielką popularnością. Podobnie zmienia się lokalny basen – na rozpoczętą już modernizację pływalni udało mi się pozyskać trzy i pół miliona złotych. Hala sportowa przy Zespole Szkół nr 1 w Wolbromiu działa świetnie, odbywają się tam na przykład bardzo popularne zajęcia akrobatyki powietrznej. Powstała nowa sala taneczna, w której ćwiczą nasze znamienite zespoły, otrzymujące prestiżowe nagrody w kraju i za granicą. Wokół Domu Kultury położono wygodne chodniki, renowacji ulegają coraz to kolejne obiekty, nawet stary samolot, nasz znak rozpoznawczy. Staram się również o środki na tor pumptrackowy dla młodzieży i zorganizowanie jurajskich zawodów rowerowych. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek działo się tu tak wiele.
Dlaczego zdecydowałeś się kandydować do Sejmu? Nie jesteś jeszcze spełniony? Tak dużo już osiągnąłeś. Jesteś też z woli mieszkańców radnym Powiatu Olkuskiego. Masz większe ambicje?
Oczywiście, że mam. Chciałbym pomagać ludziom coraz skuteczniej i na coraz większą skalę, zmieniać świat na lepsze. Szczególną troską obdarzam te małe, lokalne światy, w których żyjemy na co dzień, i które są przecież dla nas najważniejsze. Nie mam zamiaru odseparowywać się od ludzi, zawsze ich słucham i chcę być na bieżąco z problemami danego regionu, danej ulicy, danej osoby. Jako poseł Sejmu RP mógłbym robić jeszcze więcej, wynieść moje doświadczenie i pomysły dalej, zarażać twórczą energią, poświęcić się zarówno dla lokalnej ludności, która zawsze będzie dla mnie bardzo ważna, jak i dla całego kraju. Czuję się mocno związany ze wszystkimi Polakami, z naszą ojczyzną, chciałbym mieć wkład w pozytywne zmiany dotyczące całego kraju, którego historię uwielbiam i szanuję z całego serca. Kiedy tylko dostaję zielone światło do działania, nie mogę opędzić się od pomysłów. Polska to inspirujący, piękny kraj, tak samo jak nasz waleczny, twórczy naród. Moją ambicją jest dołożyć swoją pracę do zachowania i powiększania tego piękna.
Wiele osób, z którymi rozmawiam, twierdzi, że poprzez niesztampowe metody działania zjednałeś sobie ludzi o różnych poglądach i przekonaniach. Czy to tylko działania pijarowe, czy taki też jesteś w prywatnym życiu i na co dzień?
Właściwie trudno mi postawić wyraźną granicę pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym, jeżeli chodzi o metody działania. Jestem szczerym człowiekiem, staram się traktować wszystkich tak samo: bliskich, pracowników, użytkowników Domu Kultury, sąsiadów, wyborców czy rywali. Wszyscy żyjemy w tym samym kraju i wszyscy pragniemy, by żyło się dobrze zarówno nam, jak i przyszłym pokoleniom.
Staram się znaleźć wspólny język z każdym, niezależnie od wieku, poglądów czy jakichkolwiek innych spraw. To wspaniałe, że jesteśmy różni, możemy się od siebie uczyć i poszerzać nawzajem swoje horyzonty. Chętnie rozmawiam zarówno z kilkuletnimi dziećmi, które przychodzą na nasze zajęcia, jak i młodzieżą (również tą zbuntowaną), rodzicami, seniorami, artystami, politykami. Nie obrażam się, jeżeli ktoś się ze mną nie zgadza. Zamykanie się w bańce nic nikomu nie da.
Każdy widzi Twój znak rozpoznawczy, czyli zielony sweterek. Co symbolizuje? Czy to sposób na wyróżnienie się spośród innych?
Kupiłem go w pewnej sieci sklepów na początku wiosny. Zobaczyłem ten kolor i skojarzył mi się z nadzieją, a ja miałem nadzieję na ciepłą wiosnę, ciepłe lato i sukcesy w działaniu. Może to był przypadek, a może przeznaczenie, ale najważniejsze, że działa, bo czuję się świetnie w tym kolorze. Myślę, że dzięki niemu i pozytywnym hasłom moje plakaty wyborcze są równie sympatyczne, jak ja i nasz wolbromski Dom Kultury. Ten kolor świetnie pasuje do idei, którą się kieruję, że kampania wyborcza może być przyjazna, a plakaty przyjemne, nieodznaczające się na tle pięknej zieleni, którą nadal możemy się cieszyć.
Po wyborach oddam wszystkie moje plakaty i banery do schroniska - niech będzie z nich pożytek dla zwierzaków, żeby nie zmarzły nadchodzącą zimą. Zachęcam do tego wszystkich kandydujących.
Materiał Wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość