Piotr Malarczyk czeka na zabieg. „Trzeba poskładać kości policzkowe”

25-letniego obrońcę Cracovii czeka zabieg. Kontuzja odniesiona na początku meczu z Piastem Gliwice sprawiła, że w tym roku już nie zagra. – To dla nas bardzo duża strata – nie kryje trener Pasów Jacek Zieliński.

Rozcięte oba łuki brwiowe, złamany nos oraz dwie kości policzkowe. Z powodu typowo bokserskiej kontuzji Piotr Malarczyk musiał w zeszły piątek opuścić boisko już po kwadransie. Piłkarz, który latem dołączył do krakowskiej drużyny, miał ogromnego pecha. Rywal, z którym walczył o górną piłkę, przypadkowo kopnął go w twarz, gdy obaj byli już na ziemi.

– Czekamy, aż całkowicie zejdzie opuchlizna. Potem Piotra czeka zabieg, najprawdopodobniej w Krakowie. Trzeba będzie poskładać kości policzkowe. Mamy nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży. Dla nas to bardzo duża strata, bo ostatnio Malarczyk prezentował się bardzo dobrze – mówi Jacek Zieliński.

Zawodnik do gry ma wrócić na wiosnę. Bez niego w składzie Pasy, podejmą w piątek o godzinie 18 Bruk-Bet Termalikę Nieciecza.