Piotr Malarczyk: W Anglii nie wszystko "zagrało" [Rozmowa]

Piotr Malarczyk ze wschodniej Anglii i klubu Ipswich Town wraca do ekstraklasy, na południe Polski - do Cracovii. – Nie chcę pchać się przed szereg, tylko wykonywać dobrze swoją pracę – mówi obrońca w wywiadzie dla LoveKraków.pl. W środę podpisał trzyletni kontrakt.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Pana przygoda z ligą angielską skończyła się po roku. Jakie cele stawia sobie pan w Cracovii?

Piotr Malarczyk: Przede wszystkim nie wybiegam daleko w przyszłość. Zawsze tak pochodziłem do życia i tego nie zmienię. Teraz najważniejsze są dla mnie najbliższe dni w klubie, pierwsze treningi, pierwszy mecz. Chcę jak najszybciej dopiąć wszystkie sprawy i udanie wejść do drużyny. W tej chwili najbardziej potrzebuję paru dni, by złapać rytm.

Przychodzi pan do klubu w czasie przerwy reprezentacyjnej, więc czasu na spokojne treningi będzie sporo.

Na poznanie drużyny, stylu gry na pewno będę potrzebował kilku zajęć. Mogę jednak zapewnić, że pod względem fizycznym prezentuję się bardzo dobrze. W Ipswich solidnie przepracowałem okres przygotowawczy, grałem w sparingach. Wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Nieoficjalnie mówi się, że wolał pan Cracovię od Lecha.

Nie chciałbym komentować, bo jestem już w Krakowie i tylko Pasy się teraz dla mnie liczą. Cracovia była bardzo konkretna.  Zrobiłem dobry ruch, obrałem prawidłowy kierunek. Piłkarsko to dla mnie na pewno krok w przód.

Kiedy dostał pan ofertę z Cracovii?

Sygnały były od dawna, nie tylko z tego klubu. W ostatnich dniach, pod koniec ubiegłego tygodnia, wszystko przyspieszyło.

Klubowa telewizja cytuje pana słowa „Chcę być ostoją defensywy Cracovii”. Nie powinno być panu trudno wskoczyć do pierwszego składu.

Nie jestem człowiekiem, który pcha się przed szereg, przed kamery i robi z siebie gwiazdę. Skupiam się na pracy, bo konkurencja wśród obrońców naprawdę jest duża. To dobrze, bo zdrowa rywalizacja powinna być wszędzie. Ja mogę tylko na tym zyskać, gdy koledzy będą mnie naciskać.

Nie chce pan wychodzić przed szereg, ale u kolegów musi mieć pan posłuch, bo w Koronie był pan kapitanem.

Podchodzę do tego spokojnie, w naszej szatni jest kilku doświadczonych zawodników, którzy mają trochę więcej do powiedzenia. Są ludzie, którzy pilnują dyscypliny, dbają o dobrą atmosferę. Na pewno z każdym się dogadam, jestem bezproblemowym człowiekiem. Kilku piłkarzy Cracovii znam z reprezentacji młodzieżowych i z ekstraklasy. Mamy naprawdę dobry skład.

Wielu polskim piłkarzom wracającym z zagranicy zadajemy to pytanie. Dlaczego w Anglii nie wyszło?

To czy się uda, czy nie, często zależy od szczęścia. Nie odegrałem tam wielkiej roli, a wpływ na to miało wiele czynników. Nie wszystko "zagrało tak,jak powinno, ale nie chciałbym wchodzić w szczegóły. Na pewno nie powiem, że straciłem rok. Wiele się nauczyłem, podpatrzyłem ciekawe treningi. Będę starał się to wykorzystać, bo bardzo stary nie jestem i trochę grania przede mną.

Jest pan, jest Krzysztof Piątek i kilku innych piłkarzy wcześniej sprowadzonych. O co powalczy Cracovia?

Ostatni sezon był dla tego klubu bardzo dobry, widać pomysł w budowaniu drużyny. Chcemy powalczyć o dobre miejsce. Stać nas na to!