PiS i wojewoda z PSL uderzają w Aleksandra Miszalskiego. „To policzek dla Krakowian”

Po stronie przeciwników krakowskiej strefy czystego stanęli zarówno politycy PiS, jak i wojewoda małopolski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

W sprawie Strefy Czystego Transportu prezydent Krakowa Aleksander Miszalski mierzy się dziś z krytyką ze strony polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara z PS.

Obie strony próbują podważyć uchwałę Rady Miasta Krakowa w sądzie.

W poniedziałek poseł PiS Andrzej Adamczyk poinformował o złożeniu skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Kilka dni wcześniej taki sam krok ogłosił wojewoda małopolski.

Adamczyk składa kasację

Konferencja prasowa polityków PiS: Mariusza Kękusia, Andrzeja Adamczyka oraz Macieja Michałowskiego
Konferencja prasowa polityków PiS: Mariusza Kękusia, Andrzeja Adamczyka oraz Macieja Michałowskiego
Patryk Salamon/LoveKraków.pl

Podczas konferencji prasowej Andrzej Adamczyk przypomniał, że już w ubiegłym roku zaskarżył uchwałę Rady Miasta Krakowa z 2025 roku, uznając, że strefa „godzi w interes mieszkańców”.

Jak mówił, chodzi nie tylko o mieszkańców samego Krakowa, ale również osoby dojeżdżające do miasta z gmin ościennych.

– Uznaję, że strefa ta godzi w interes mieszkańców, nie tylko Krakowa, ale także wszystkich tych, którzy do Krakowa przyjeżdżają w różnych sprawach – zawodowych, edukacyjnych czy gospodarczych – mówił były minister infrastruktury.

Podkreślił, że nie zamierza wycofywać się ze sprawy i będzie podejmował kolejne działania zmierzające do uchylenia uchwały.

– Będziemy w dalszym ciągu realizowali wszystkie działania, których celem będzie doprowadzenie do uchylenia tej uchwały – zapowiedział.

Sąd odrzucił jego skargę

Rozprawa w sprawie Strefy Czystego Transportu
Rozprawa w sprawie Strefy Czystego Transportu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pierwsza próba zaskarżenia uchwały zakończyła się jednak dla posła niepowodzeniem.

14 stycznia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że Andrzej Adamczyk nie ma interesu prawnego, który pozwalałby mu skutecznie zakwestionować uchwałę o SCT.

Poseł argumentował, że posiada samochód niespełniający norm strefy, a nowe przepisy utrudnią mu dojazd do Krakowa w związku z wykonywaniem mandatu. Wskazywał też, że działa w interesie społecznym.

Sąd nie podzielił tej argumentacji.

W uzasadnieniu stwierdzono, że poseł nie ma mandatu do obrony ogólnego interesu społecznego w takim postępowaniu. 

Podkreślono również, że ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie daje prawa do swobodnego dojazdu prywatnym samochodem ani nie nakłada na gminy obowiązku tworzenia szczególnych ułatwień komunikacyjnych dla parlamentarzystów.

WSA zauważył też, że poseł może korzystać bezpłatnie z transportu publicznego i otrzymuje środki na używanie prywatnego auta. W ocenie sądu uchwała nie odebrała mu żadnego prawa ani nie zmieniła jego sytuacji prawnej w sposób bezpośredni.

Właśnie to rozstrzygnięcie Adamczyk zaskarżył teraz do NSA.

PiS: Uchwałę trzeba napisać od nowa

Rozprawa w sprawie Strefy Czystego Transportu
Rozprawa w sprawie Strefy Czystego Transportu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W poniedziałek obok byłego ministra wystąpili również radni PiS z Krakowa. 

Radny Maciej Michałowski przekonywał, że obecna konstrukcja SCT jest wadliwa, a zapowiadane przez prezydenta Krakowa korekty niczego zasadniczo nie rozwiązują.

– To nie jest wielka korekta, to też nie jest korekta strefy czystego transportu. To jest tak zwane pudrowanie trupa – powiedział.

Jego zdaniem uchwała nie powinna być poprawiana punktowo, ale napisana od początku.

Jak dodał, obecny model strefy jest nieczytelny i w praktyce może doprowadzić do sytuacji, w której mieszkańcy Krakowa i Małopolski nie będą wiedzieli, kto może legalnie wjechać do miasta, a kto już nie.

Wojewoda również idzie do NSA

Wojewoda Krzysztof Jan Klęczar składa skargę kasacyjną od wyroku WSA
Wojewoda Krzysztof Jan Klęczar składa skargę kasacyjną od wyroku WSA
Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie

Kilka dni wcześniej skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożył również wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.

W jego ocenie uchwała w sprawie SCT nadal budzi poważne wątpliwości prawne.

Zdecydowałem się na wniesienie skargi kasacyjnej, ponieważ w mojej ocenie przyjęte rozwiązania dotyczące Strefy Czystego Transportu nadal naruszają konstytucyjne zasady równości oraz proporcjonalności.
Krzysztof Jan Klęczar, wojewoda małopolski

Jak dodał, Kraków jako ośrodek regionalny powinien być dostępny na równych zasadach dla wszystkich mieszkańców Małopolski.

Co zarzuca wojewoda

Lista zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej wojewody jest szeroka.

Chodzi m.in. o: naruszenie zasady równości i zakazu dyskryminacji poprzez różnicowanie sytuacji mieszkańców Krakowa i osób spoza miasta, możliwe naruszenie zasady proporcjonalności przy ograniczaniu praw i wolności obywatelskich, brak jasnego wyjaśnienia, czy uchwała została podjęta jako obowiązek wynikający z przepisów, czy jako uprawnienie samorządu. 

Wojewoda zakwestionował też sposób, w jaki do sprawy podszedł Wojewódzki Sąd Administracyjny. W jego ocenie sąd częściowo wykroczył poza swoje kompetencje, modyfikując niektóre zapisy uchwały zamiast jednoznacznie ocenić jej legalność.

Miszalski odpowiada

Do decyzji wojewody odniósł się w piątek prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

Decyzja wojewody o złożeniu kasacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego jest dzisiaj policzkiem dla wszystkich Krakowian, którzy już od następnego tygodnia mogliby stać się beneficjentami pierwszych korekt w Strefie Czystego Transportu.
Dr Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa

Prezydent ocenił również, że decyzja wojewody ma polityczne tło.

Rozumiem, że dla pana wojewody istotny jest polityczny i partyjny uzysk z „krakowskiego obwarzanka” – stwierdził.

Jak dodał, niezależnie od postępowania sądowego Kraków nie zamierza rezygnować z prac nad zmianami w strefie.

Dalej pracujemy nad wprowadzeniem całościowej korekty SCT – zapowiedział.