PiS: „Politycy PO boją się nas, krakowian!”
W związku z obchodami 223. rocznicy uchwalenia w Polsce pierwszej europejskiej konstytucji, kilkanaście minut po godzinie 11 z Wawelu na pl. Jana Matejki wyruszył marsz sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. W pochodzie wzięli udział przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, posłowie PiS Andrzej Adamczyk, Beata Szydło, Andrzej Duda czy Ryszard Legutko. Już po raz drugi w marszu nie uczestniczyły władze Małopolski.
Po mszy świętej odprawionej w Katedrze Wawelskiej w intencji ojczyzny, najważniejszymi ulicami Starego Miasta przemaszerował pochód zorganizowany przez sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Okrzyki „Tusk do Berlina, czeka rodzina!”, „Całe zło to PO!” czy w końcu „Nie ma stoczni, nie ma łupków – jest Platforma i rząd głupków!” to tylko niektóre ze skandowanych podczas pochodu haseł. W marszu wzięła udział duża liczba kombatantów, byłych więźniów politycznych, zwolenników NSZZ „Solidarność”, parlamentarzystów, radnych sejmiku województwa małopolskiego czy działaczy społecznych – Są nas tysiące, manifestujemy przywiązanie do ojczyzny, manifestujemy nasz narodowy patriotyzm – wygłaszał przy Grobie Nieznanego Żołnierza poseł PiS Andrzej Adamczyk.
Już po raz drugi obchody święta 3 maja pozbawione są oficjalnego marszu zorganizowanego przez województwo małopolskie. – Manifestujemy patriotyzm w czasie radosnego święta, ale niestety po raz kolejny idziemy sami, spontanicznie organizując drugą część uroczystości. Dzisiaj władza schowała się w gabinetach, politycy PO poświęcają patriotyczne uroczystości na rzecz utrzymania poparcia. – mówił podczas uroczystości na pl. Matejki Adamczyk. – Boją się nas, boją się krakowian!
„Nie wstydźmy się Polski”
– W 2014 roku powinniśmy wyciągnąć wnioski i wziąć przykład z tych Polaków, którzy przed ponad dwustu laty z miłości do ojczyzny postanowili przeciwstawić się tym, którzy wówczas kłamali wedle nurtu – apelowała z kolei Beata Szydło. Jak mówiła posłanka PiS, dziś władza powinna wyciągnąć wnioski i dać Polakom to, co dali ówcześni – naprawę i zmianę państwa. Polska powinna być bowiem krajem dla wszystkich, dla tych, którzy dobrze sobie radzą, ale i dla tych, którzy potrzebują opieki. – Polska powinna być krajem, w którym jest silna gospodarka, w którym młodzi chcą mieszkać i żyć. Ta zmiana przed nami. Zrobimy to razem – zapewniała Szydło. – Nie uciekajmy, nie wstydźmy się Polski i naszej historii, jak robi to obecna władza.
Przewodniczący małopolskiej „Solidarności” Wojciech Grzeszek mówił natomiast o braku jedności, jaki panuje w Polsce od dłuższego czasu. Jak zaznaczał, smutne jest to, że w chwili, która oczekiwałaby od nas jedności i poszanowania dla tradycji, władza woli urządzać pikniki. – Jest to smutne szczególnie dla ludzi Solidarności, dla których droga do wolności była znaczona cierpieniem – zaznaczał Grzeszek. – Bez względu na to, jakie będzie oficjalne stanowisko władz, będziemy tę drogę przemierzać, ponieważ jest to pochód ludzi, którzy wierzą, że już wkrótce nasza wolna ojczyzna dumna będzie również z tradycji.
Walka o mikrofon
W momencie, kiedy nadszedł czas składania kwiatów przy Grobie NieznanegoŻołnierza, Krzysztof Bzdyl, reprezentant Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych zaczął domagać się głosu, którego nie chciał udzielić mu radny PiS Bogusław Kosior. – Proszę mnie dopuścić do mikrofonu, my też mamy prawo głosu! – krzyczał kombatant. Przy mównicy doszło do przepychanek, a wraz ze złożeniem ostatniej wiązanki kwiatów organizatorzy z PiS ogłosili przerwanie zgromadzenia.