PKP Intercity podnosi ceny. Pendolino do Warszawy za 199 zł

Od 11 stycznia zdrożeją bilety na przejazdy pociągami PKP Intercity. Największy wzrost będzie dotyczył połączeń premium, co oznacza podróż do Warszawy za prawie 200 zł za osobę.

Wzrost cen będzie różny w zależności od kategorii pociągu. W najtańszych pociągach kategorii TLK lub IC wzrost wyniesie 11,8%. Za EIC, czyli „ekspresy” zapłacimy o 17,4% więcej. Najbardziej podrożeją przejazdy EIP – za podróż Pendolino trzeba będzie zapłacić o 17,8% więcej.

Nowe ceny

Nowy cennik jest już dostępny. Co ważne, podane są tam tzw. ceny bazowe, a więc najwyższe możliwe kwoty za przejazd na danym odcinku, bez ulg czy promocji – w praktyce cena bywa niższa.

Cena bazowa dla ekspresu do Poznania, Szczecina, Torunia, Władysławowa czy Wrocławia w 2 klasie wynosiła dotychczas 171 zł, po zmianach będzie to 201 zł. Do Warszawy – było 149 zł, będzie 175 zł. Do Rzeszowa i Przemyśla – było 65 zł, będzie 76 zł. Do Zakopanego – było 55 zł, będzie 65 zł.

W przypadku przejazdów premium cena podróży 2 klasą do Rzeszowa wzrasta z 90 zł do 106 zł, do Opola z 214 zł do 251 zł, a do Słupska, Sopotu, Sosnowca, Wałbrzycha czy Włoszczowy z 225 zł do 264 zł.

Uwagę komentatorów przykuła przede wszystkim cena połączenia pomiędzy Krakowem a Warszawą. Przejazd Pendolino w 2 klasie zdrożeje ze 169 do 199 zł. To kwota, która przegrywa z kosztem paliwa nawet przy jednej osobie w samochodzie, nie mówiąc już o porównaniu wspólnego przejazdu kilku osób. W przypadku 1 klasy cena maksymalna wzrasta z 259 zł do 304 zł. – Za to minister zapewnia, że ekspresówki będą darmowe. Wszystko dla dróg, aut i emisji – komentuje na Twitterze Łukasz Malinowski z „Rynku Kolejowego” i przypomina m.in., że spółka PKP Intercity otrzymuje dotacje do przewozów.

Koszty rosną

Spółka argumentuje zmiany rosnącymi kosztami, w tym przede wszystkim cenami energii elektrycznej. Broni się przed zarzutami argumentem, że to dopiero druga systemowa zmiana cen biletów od lat 2013-2014 i że zmiana na takim poziomie i tak nie zrekompensuje skutków wzrostu kosztów, a jedynie częściowo je złagodzi. – Należy także zwrócić uwagę na najwyższy od wielu lat poziom inflacji, która za listopad tego roku wyniosła 17,5%, a także stały wzrost stóp procentowych – czytamy w komunikacie przewoźnika.