Po ambitnym projekcie Wisły Kraków pozostała martwa strona internetowa
Z myślą o przyszłości
Wisła Kraków Sports Intelligence Hub – pod takim szyldem 13-krotny mistrz Polski wraz z Akademią Górniczo-Hutniczą i Akademią Kultury Fizycznej chcą zmieniać sport. Połączenie świata nauki i sportu ma przynieść realne rozwiązania, które dadzą Białej Gwieździe przewagę nad rywalami, a także umożliwią wprowadzenie ich na rynek.
Na projekt o wartości ok. 70 mln zł Wisła i uczelnie chcą pozyskać 28 mln zł z programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu, prowadzonego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jarosław Królewski, właściciel i prezes krakowskiego klubu zadeklarował, że Wisła Kraków Sports Intelligence Hub będzie rozwijany niezależnie od otrzymania dofinansowania z budżetu państwa.
Nie wszystkie plany udaje się jednak od razu w pełni zrealizować, o czym świadczy poniższy przykład.
Trzy lata z Orlenem
Półtora roku temu Orlen przestał być sponsorem strategicznym Wisły. Klub pozyskał go w 2021 roku, grając w ekstraklasie. Najpierw umowa była dwuletnia, a w 2023 – po roku występów w I lidze – przedłużono ją o 12 miesięcy.
Udało się to zrobić na krótko przed wyborami parlamentarnymi. Koalicja 15 października po przejęciu władzy zmieniła zasady sponsoringu przez państwowe firmy. Ograniczyła zaangażowanie w drużyny klubowe, poza wsparciem lokalnych. I tak Orlen Oil – jedna ze spółek grupy Orlen – rozstała się z Wisłą Kraków. Orlen nie porzucił jednak drużyn z Płocka, gdzie ma siedzibę.
Wisła Kraków Talent Platform bez paliwa
Pięć miesięcy przed końcem umowy w Krakowie, Orlen Oil i Wisła ogłosiły start wirtualnej platformy, na której miały skorzystać dzieci i młodzież oraz trenerzy, nauczyciele i kluby partnerskie.
Królewski przyznał, że to realizacja jego marzenia z okresu, gdy nie był prezesem Białej Gwiazdy.
– Chciałem, by powstało centralne miejsce, w którym możemy szkolić młodzież, wymieniać się z nią wiedzą, ale też otrzymywać od niej treści, by obserwować większą liczbę osób. Teraz w trakcie sezonu jesteśmy w stanie odwiedzić dwie, trzy, maksymalnie cztery szkoły. Zależy nam, by nawiązać relacje z placówkami, przyszłymi piłkarzami Wisły, trenerami, nauczycielami wychowania fizycznego, a potem ciągle je budować. Chcemy udostępniać rodzicom to, co wypracujemy w Wiśle: model gry, diety itp. – mówił.
Na platformie trenerzy uzyskali możliwość certyfikacji kursów i ich komercjalizacji. Na tym – jako pośrednik – miał zarabiać klub. – Liczymy, że projekt będzie się napędzał, bo przede wszystkim ma zachęcić młodych ludzi do uprawiania sportu, piłki nożnej – podkreślał Królewski.
Lekcje i wyzwania
Młodym talentom proponowano wiele lekcji, a także specjalne wyzwania rzucane przez byłych i ówczesnych piłkarzy Białej Gwiazdy, m.in. „Podcinką jak Rodado”, „Broń jak Broda” „Wrzuć jak Baena”, „Obij poprzeczkę jak Kazimierz Kmiecik. Najlepsi mieli otrzymywać nagrody.
Strona, o której niewielu pamięta
Ciekawie zapowiadający się projekt szybko umarł z wygłodzenia, czyli braku środków na funkcjonowanie. Skończyła się umowa z Orlen Oil, skończyło się napędzanie talentów z jego pomocą. Platforma nadal istnieje, ale szybko można się przekonać, że jest martwa.
Gdy próbowaliśmy założyć konto, nie otrzymaliśmy linku aktywującego. W sekcji z wydarzeniami są dodane zaledwie trzy, w tym dwa na trzy dni przed startem platformy. Ostatni – 3 grudnia 2024. Zniknął blog, po kliknięciu jesteśmy przenoszeni na stronę główną internetowego serwisu klubu.
W innej zakładce Mariusz Jop jest trenerem drugiej drużyny (a od września 2024 prowadzi pierwszą), dyrektorem akademii Krzysztof Kołaczyk, który odszedł ponad rok temu. I tak dalej, i tak dalej. Wiele nieaktualnych informacji i niezrealizowanych planów.
Po ambitnym projekcie Wisły Kraków pozostała martwa strona internetowa.
Prezes Jarosław Królewski – w reakcji na te doniesienia – zapowiedział, że w nowym sezonie Talent Platform „wróci z potrójną siłą”.