Po incydencie w szpitalu. Ochroniarze odsunięci od pracy, policja bada sprawę

Ochroniarze w brutalny sposób mieli obejść się z agresywnym pacjentem. Zostali odsunięci od pracy w Szpitalu Uniwersyteckim, a sprawę bada policja.

Skandaliczne zdarzenie

W ostatnich tygodniach do naszej Redakcji trafiła informacja o zdarzeniu, do jakiego miało dojść na SOR-ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Świadek, który się z nami skontaktował, określił go mianem skandalicznego. Zgłaszający chciał pozostać anonimowy.

Z jego relacji wynikało, że 16 czerwca ok. godz. 2 na SOR weszła ochrona szpitala.

– Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie „sposób”, w jaki odbyła się interwencja – relacjonował świadek.

– [Ochroniarze, przyp. red.] zaczęli grozić śmiercią pacjentowi leżącemu na łóżku szpitalnym, a potem zaczęli go okładać pięściami. Pacjent, który został zaatakowany, leżał na łóżku, był bity po twarzy oraz uderzano jego głową o barierkę łóżka szpitalnego i ścianę – dodawał zgłaszający.

Zrzut z nagrania
Zrzut z nagrania

Wydano oświadczenie

Oświadczenie w tej sprawie wydał Szpital Uniwersytecki.

Po szczegółowym przeanalizowaniu nagrań z monitoringu wewnętrznego ustalono tryb postępowania w związku z możliwym naruszeniem obowiązków służbowych przez pracowników firmy zewnętrznej.
Oświadczenie Szpitala Uniwersyteckiego

Przedstawiciele szpitala zapowiedzieli złożenie zawiadomienia do odpowiednich organów.

Miałoby dotyczyć możliwego „przekroczenia uprawnień i naruszenia prawa przez dwóch pracowników ochrony (...)”.

Najnowsze informacje są takie, że ochroniarze zostali odsunięci od pracy w szpitalu.

Jak podało Radio Kraków, do czasu rozstrzygnięcia postępowania prowadzonego przez policję, nie mogą oni pełnić swoich obowiązków w placówce.

Zabezpieczyli monitoring

Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Piotr Szpiech przekazał nam, że funkcjonariusze podjęli czynności sprawdzające w sprawie incydentu.

Zabezpieczony został m.in. monitoring.

– Postępowanie jest w toku – podkreślił.