Po katastrofie w centrum. Policja zabezpiecza teren, śledczy analizują dokumenty
Nikt nie ucierpiał
W sobotę wieczorem zawalił się dach opuszczonej kamienicy przy ul. Grzegórzeckiej w Krakowie. Nikt nie ucierpiał, ale z sąsiedniego budynku ewakuowano 14 osób.
Strażacy prowadzili działania ratownicze i sprawdzali obiekt z użyciem wysięgników. Do akcji zadysponowano także specjalistyczne grupy poszukiwawcze, w tym ratowników z psami.
Teren wokół pustostanu jest wygrodzony policyjnymi taśmami.
Jak się dowiadujemy, funkcjonariusze mieli już przekazać materiał dowodowy do prokuratury.
Teraz to śledczy zdecydują, czy będą w ogóle prowadzić postępowanie w sprawie zawalenia się dachu, a jeśli tak, to pod jakim kątem.
Dziury w oknach i graffiti
Na pustym terenie przed opuszczoną kamienicą mają powstać dwa bloki.
– Budowa pierwszego z budynków została rozpoczęta. Zakończenie prac z nim związanych planowane jest na drugi kwartał 2025 r. Drugi z budynków, w południowej części nieruchomości, jest w fazie przygotowywania projektu i prowadzenia uzgodnień – mówił nam końcem lutego 2024 roku wiceprezes Orion Investment Marcin Gręda.
Na tyłach realizowanej inwestycji stoi wspomniana kamienica: z odrapanymi, pokrytymi graffiti ścianami, z dziurami w oknach. Styka się z budynkiem, który jest zamieszkały.
Lokatorzy zgłaszali nam, że sąsiedztwo opuszczonej kamienicy jest uciążliwe. Zalegająca w niej woda ma przedostawać się do sąsiedniego budynku, co prowadzi do występowania w nim pleśni i grzybów.
Mieszkańcy twierdzą, że zwracali się do dewelopera, żeby przywrócił „należyty stan” kamienicy. Przekonują, że Orion nie podjął działań.
Po tym, jak zawalił się dach kamienicy, kontaktowaliśmy się z deweloperem: e-mailowo i telefonicznie, ale na razie bez skutku.
Poszliśmy porozmawiać z lokatorami sąsiedniego budynku. Miasto komunikowało, że niektórzy wrócili już do swoich mieszkań.
Droga prowadząca na tyły kamienicy jest usiana wrakami samochodów.
Jeszcze na zewnątrz spotkaliśmy mężczyznę, który po krótkiej rozmowie z nami zamknął drzwi do budynku na klucz i zakomunikował:
– Nikogo nie będzie teraz w domu. Lokatorzy raczej nie będą chętni rozmawiać.
Pozostają w gotowości
Policja przeprowadziła oględziny na miejscu zdarzenia.
Rzecznik prasowy krakowskich funkcjonariuszy Piotr Szpiech przekazał nam, że dziś, 16 marca, ma dojść do spotkania dewelopera z nadzorem budowlanym.
– Policjanci zabezpieczają teren – dodał Szpiech.
Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie przekazała nam, że materiał dowodowy trafił już do śledczych.
– Będą go analizować i podejmą decyzję, czy wszczęte zostanie postępowanie, a jeśli tak, to pod jakim kątem – stwierdziła Oliwia Bożek-Michalec.
Miasto deklaruje, że pozostaje w gotowości do udzielenia niezbędnego wsparcia ewakuowanym mieszkańcom, jeśli zajdzie taka potrzeba.