„Po Płocku nikt nie pisał. Myślałem, że telefon się zepsuł”

Piłkarze Michała Probierza szybko zapomnieli o niepowodzeniu z Wisłą Płock i wygrali z innym zespołem walczącym o utrzymanie – Zagłębiem Sosnowiec 2:1. – W końcówce za łatwo straciliśmy bramkę, ale zespół musi się uczyć także takich momentów – mówił trener Pasów.

Twierdza przy ulicy Kałuży ma się dobrze. – Szkoda, że nie zamknęliśmy meczu trzecią bramką, bo potem straciliśmy przypadkową i była niepotrzebna nerwówka. Czasem zespół musi się uczyć także takich momentów. Zagłębie potwierdziło, że grają dobrą piłkę. Nam jednak udało się zdominować środek pola – komentował opiekun Cracovii.

Probierz odniósł się także w żartobliwych słowach do porażki w Płocku, po której miał dostać dużo mniej wiadomości, niż po wcześniejszych zwycięstwach. – Nikt nie pisał. Myślałem, że telefon się zepsuł – mówił z przymrużeniem oka.

Zmiana stron

Inaczej, niż w poprzednich spotkaniach, byli ustawieni skrzydłowi. Mateusz Wdowiak przeważnie biegał po prawej stronie, a Sergiu Hanca przy drugiej linii bocznej. – Wiedzieliśmy, że mają ofensywnie grającego Mraza, co chcieliśmy wykorzystać. Dobrze oceniam współpracę Hanci z Diego. Mateusz zagrał na swoim poziomie, ale zabrakło mu dokładności – mówił Probierz.

Drugi trener Zagłębia Robertas Poskus dobrze ocenił swoich piłkarzy, ale stwierdził, że być może w ich grze zabrakło nieco więcej agresywności.

Derby i przerwa

Przed Cracovią tydzień przygotowań do derbów Krakowa. Kibiców cieszy brak żółtych kartek dla zawodników, nad którymi wisi przymusowa pauza. Z gorszych wiadomości – więzadła krzyżowe zerwał Vinicius, jeden z Brazylijczyków z szerokiej kadry. Po meczu z Wisłą Probierz chce wykorzystać przerwę na kadrę i wyjechać na krótkie zgrupowanie. Być może krakowianie zagrają wtedy sparing z drużyną z I ligi.