Podawał się za pracownika elektrowni. Wpadł po 3 latach
Oszust, który podawał się za inkasenta elektrowni, po trzech latach w końcu został zatrzymany. – Wybierał swoje ofiary głównie wśród osób starszych, najczęściej kobiet – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskie policji. Zatrzymała go policjantka prowadząca jego sprawę.
Mężczyzna przedstawiał się jako pracownik elektrowni. Twierdził, że sprawdza, czy dana osoba nie ma nadpłaty za prąd. – Zazwyczaj „sprawdzenie zegarów” wykazywało niedopłatę, zatem inkasent prosił o uregulowanie płatności. Starsi ludzie chętnie przekazywali mu wskazane kwoty do uregulowania, aby oszczędzić sobie dodatkowego chodzenia do elektrowni – opowiada Ciarka.
To jednak nie koniec. Badał również gniazdka w innych pomieszczeniach, podczas gdy właściciele mieszkania musieli obserwować zachowanie zegara. W tym czasie plądrował pokoje. – Po wyjściu inkasenta często okazywało się, że z domu ginęły pieniądze. Mężczyzna, widząc skąd starsza osoba wyjmowała pieniądze, by uiścić „niedopłatę”, sięgał tam potem, gdy udało mu się odwrócić uwagę właściciela mieszkania – dodaje przedstawiciel komendy wojewódzkiej.
Wyłowiony z tłumu
W 2013 roku byli policjanci wiedzieli, jak sprawca wygląda, ale nie potrafili ustalić tożsamości mężczyzny. – Przełom nastąpił dzięki spostrzegawczości policjantki wydziału kryminalnego prowadzącej sprawę, która w tłumie ludzi idących ulicą rozpoznała mężczyznę odpowiadającego rysopisowi i bardzo szybko skojarzyła fakty związane z poszukiwaniem go. Wylegitymowała mężczyznę i zatrzymała go – mówi Mariusz Ciarka.
Śledczy proszą o kontakt osoby, które mogły w ten sposób zostać oszukane lub okradzione Telefonować można pod numer 12 61 57 218 lub 997. Sprawę prowadzą policjanci I Komisariatu Policji w Krakowie.