Podejrzany nie przyznaje się do zabójstwa 23-latka [Zdjęcia]
Mężczyzna, który w nocy z piątku na sobotę śmiertelnie ugodził nożem 23-latka w centrum miasta jest przesłuchiwany. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie przyznał się do winy. 35-latek usłyszy najprawdopodobniej zarzut zabójstwa, za które grozi mu dożywocie. Na miejsce tragedii rodzina, przyjaciele oraz mieszkańcy Krakowa przynoszą kwiaty i zapalają znicze.
35-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego, który w nocy z piątku na sobotę ok. godziny 2.20 w nocy śmiertelnie ranił nożem 23-letniego mężczyznę, dopiero dziś mógł zostać przesłuchany – do tej pory trzeźwiał w areszcie. W chwili zatrzymania miał we krwi 1,5 promila alkoholu.
Z informacji, które podaje radio RMF FM wynika, że mężczyzna nie przyznał się do winy twierdząc, iż nie pamięta momentu, kiedy miał przy ul. Grodzkiej zadać młodemu mężczyźnie śmiertelny cios. Oskarżony przypomina sobie jedynie moment, w którym chciał kupić kebab i zauważył, że ma zakrwawioną koszulę.
Jak się jednak okazuje, mężczyznę rozpoznali świadkowie, a także funkcjonariusze poprzez monitoring miejski.
Śmierć w centrum miasta
Młody mężczyzna, który w piątkową noc świętował swoje urodziny, zmarł ok. trzeciej nad ranem przy ul. Grodzkiej. Do grupy znajomych, idących ulicą, podszedł mężczyzna, który zaczepił przechodniów obrażając ich i popychając. – Wywiązała się sprzeczka, w trakcie której agresywnie zachowujący się 35-latek zaatakował mężczyznę znajdującego się w grupie – tłumaczy Michał Kondzior z małopolskiej policji. Mimo szybko wezwanej pomocy medycznej i wysiłków lekarzy, ugodzony nożem zmarł wskutek odniesionych obrażeń.
Na miejsce tragedii rodzina, przyjaciele oraz zwyki krakowianie przynoszą kwiaty oraz zapalają znicze.
CZYTAJ TEŻ: Zabójstwo przy ul. Grodzkiej. Nie żyje 24-latek
fot. Klaudia Kot/lovekrakow.pl