Podgórze, Nowa Huta, Dębniki i Krowodrza - tam znajdzie się 40 nowych stacji KMK Bike

Mamy już opracowane lokalizacje dla 40 kolejnych stacji. Niedługo zostaną one przedstawione do konsultacji – ich pierwotne rozmieszczenie zaplanowali oficerowie rowerowi. Chodzi głównie o Podgórze, Krowodrze, Dębniki i Nową Hutę – mówi Piotr Hamarnik z ZIKiT-u.  – W kolejnych etapach będą dodawane kolejne, dalsze obszary Krakowa.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który wziął na swoje barki komunikację rowerową, rozwija sieć KMK Bike o o kolejne stacje. Robi to przy współudziale rowerzystów, prowadząc konsultacje. Każdy może zaproponować swoją lokalizację dla stacji.

Na tej mapie można zobaczyć projekt Zarządu. Kropkami zielonymi zostały zaznaczone miejsca zaproponowane przez Marcina Wójcika, oficera rowerowego ZIKiT. – Rower miejski ma być uzupełnieniem transportu autobusowego i tramwajowego, stąd takie propozycje – mówi Marcin Wójcik.  – Za takimi lokalizacjami przemawiają dwie rzeczy: bliskość do przystanków komunikacji miejskiej oraz obecność infrastruktury rowerowej – tłumaczy Wójcik.

Każdy może również zgłosić swoje sugestie do oficerów rowerowych na adres audyt.rowerowy@zikit.krakow.pl. Jednak jak zaznacza Marcin Wójcik, muszą być one dobrze uargumentowane. – To, że ktoś napisze, że chce tutaj i tutaj stację nic nie znaczy. Należy jeszcze napisać, dlaczego dana stacja ma być zamontowana w sugerowanym miejscu.

Marcin Wójcik, który wywodzi się ze środowisk rowerowych, nie ukrywa, iż bardzo ważne będą opinie właśnie takich grup. – Od 2006 roku jestem aktywistą rowerowym, to są moi znajomi i oni po prostu znają się na tym. Nie oznacza to jednak, że inne głosy nie będą brane pod uwagę – mówi Wójcik.

Co z infrastrukturą?

Jak już wcześniej zostało napisane, przy wyborze lokalizacji decydować też będzie dostęp do infrastruktury rowerowej – widzialnej (ścieżki rowerowe) bądź niewidzialnej (wyznaczone trasy na istniejących chodnikach czy ulicach). Radny Paweł Ścigalski, który zawnioskował o zapis, mówiący o tym, że 0,03% budżetu (ok. 10 mln zł) ma być co roku przeznaczane na infrastrukturę rowerową, na razie nie wie,ile pieniędzy zostanie przeznaczonych na ten cel.  – Na razie nie dostaliśmy projektu budżetu, można się go spodziewać na przełomie października i listopada. Zobaczymy jaka kwota będzie wpisana, teraz ciężko jeszcze cos powiedzieć – mówi radny.

Jednak nawet to, że pieniądze się znajdą, nie oznacza, że automatycznie zostaną zbudowane ścieżki. – Będąc w Zikicie dowiedziałem się, że zbudowanie ścieżki rowerowej, to nie taka łatwa rzecz. To nie pójście do sklepu, bo dostaliśmy pieniądze i możemy ją od razu wydać – opisuje Wójcik. Oficer rowerowy dodaje, że liczne procedury, których nie da się przeskoczyć, przeciągają w czasie inwestycje.