Podhale: ferie zimowe były udane
W tym roku pogoda dopisała i w te prawdziwie zimowe ferie pod Giewontem pojawiły się tłumy turystów. Właściciele stacji narciarskich, pensjonatów, hoteli i kwater mogą być zadowoleni z liczby gości, którzy odwiedzili Podhale w trakcie ostatnich tygodni.
Podobnym zainteresowaniem turystów cieszyły się noclegi w kwaterach prywatnych, jak i pokoje o wyższym standardzie. Jak co roku, turyści przy podejmowaniu decyzji o wyborze konkretnej oferty kierowali się głównie ceną i oczekiwaniami związanymi z pobytem na Podhalu.
Pogoda dopisała, turyści też
To były udane ferie zarówno pod względem pogody, jak i liczby turystów przybyłych pod Giewont. – W każdym terminie ferii panowała prawdziwa zima – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. – Jeżeli chodzi o przyjazd turystów w tym okresie, naprawdę dopisali. Przy czym wiadomo, że były terminy, w których było ich bardzo dużo oraz takie, kiedy było mniej – dodaje.
Podhale posiada bardzo bogatą ofertę turystyczną, dlatego każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Wszystko zależy od preferencji i zasobności portfela turysty. – Klient ma bardzo różny budżet. De facto jest tak, że zarówno hotele, pensjonaty, domy, wille, jak i kwatery cieszą się równym zainteresowaniem – wyjaśnia Wojtowicz. – Wszystko zależy do budżetu, jaki klient przeznaczył na pobyt tutaj, od jego oczekiwań i tego, jak on chce spędzać te ferie – zaznacza. Turyści, którzy chcą przede wszystkim pojeździć na stokach, wybierają miejsca, które dają możliwość codziennego uprawiania narciarstwa.
Wiele zależy też od towarzystwa, z którym turyści wybierają się na Podhale. – Zupełnie inne miejsca wybierają rodziny jeżdżące na nartach, które patrzą na takie stacje, które dają możliwość zabawy i uprawiania narciarstwa zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Ale są też tacy, którzy nie jeżdżą na nartach i korzystają z wielu innych różnych przyjemności zimy, ale niekoniecznie narciarskich – wyjaśnia prezes TIG. – Myślę, że po zeszłorocznym braku śniegu i naprawdę ogromnych problemach, to naprawdę ten rok był łaskawy i bardzo fajny, zarówno dla turystów, jak i nas tutaj, obsługujących turystów – dodaje.
Weekendowe wypady i Wielkanoc za rogiem
W marcu pod Giewont przybywają turyści, którzy nie lubią tłumów. Jeśli pogoda dopisze, weekendami podhalańskie stoki wciąż będą się zapełniać narciarzami i snowboardzistami. – Marzec jest jeszcze takim okresem, że turyści przyjeżdżają przede wszystkim weekendowo na narty – mówi Agata Wojtowicz i przyznaje, że w tym okresie przybywają na Podhale również osoby, które nie są zainteresowane jazdą na nartach czy desce, ale lubią odpoczywać w górach zimą.
A już za rogiem Wielkanoc. Ci bardziej zapobiegliwi przedstawiciele lokalnej branży turystycznej, już teraz przygotowują specjalne oferty, inni zrobią to później. – Myślę, że już tak w połowie marca faktycznie wszyscy przypomnimy sobie, że te święta są praktycznie na początku kwietnia – zapowiada prezes TIG.