Podpisali porozumienie, jednak nadal nie w sprawie wielkiego pieca
Arcelor Mittal Poland przekazał na rzecz Skarbu Państwa około 300 hektarów zbędnych terenów, w zamian za ok. 490 hektarów wykorzystywanych do tej pory przez spółkę w ramach użytkowania wieczystego. Porozumienie ma pozwolić na przekazanie kosztów utrzymania terenów zbędnych obecnie przy produkcji stali oraz stworzenie przestrzeni dla nowych przedsiębiorstw.
Prezydent Miasta Krakowa i Wojewoda Małopolski Jerzy Miller wraz z przedstawicielami właściciela krakowskiej huty ArcelorMittal oraz Nowego Centrum Administracyjnego, podpisali w środę umowę, która określa zasady współpracy dotyczącej rewitalizacji Nowej Huty.
Dlaczego zdecydowano się na porozumienie?
Porozumienie jest następstwem zmniejszenia ilości produkowanej stali przez hutę w porównaniu do rekordowej produkcji z lat 70-tych. Tereny, które otrzyma Skarb Państwa, generują wysokie koszty utrzymania, a nie są wykorzystywane w działalności huty. Władze ArcelorMittal liczą, że tereny zostaną wykorzystane przez inwestorów związanych bezpośrednio z przemysłem stalowym, co ułatwi funkcjonowanie ośrodka. W pobliżu ma również powstać Nowe Centrum Administracyjne, które stopniowo będzie przenoszone i scalone w Nowej Hucie, a także działalność usługowa.
Jak twierdzi Sanjay Samaddar, prezes zarządu ArcelorMittal Poland, działalność huty zyska na porozumieniu ze Skarbem Państwa. – Największą korzyścią dla nas jest fakt, że obniżymy znacząco koszty utrzymania terenów i obiektów, których już nie wykorzystujemy do działalności produkcyjnej. Drugą korzyścią będzie powstanie nowych przedsiębiorstw na tych terenach. Mamy nadzieję, że będą one powiązane z działalnością hutniczą i przełożą się na większe zapotrzebowanie na produkty krakowskiej huty – powiedział.
Co dalej z wielkim piecem?
Nie obyło się również bez kontrowersyjnego tematu remontu wielkiego pieca, który w przypadku zaniechania działań za rok przestanie działać. Sanjay Samaddar powiedział, że rozmowy z władzami trwają, a spółka ArcelotMittal przedstawiła swoje oczekiwania i jest gotowa do rozmów. Dokładne terminy nie zostały podane, jednak czas wymusza na obydwu stronach szybkie decyzje.
– W naszym własnym interesie jest podjęcie decyzji tak szybko, jak tylko się da. Do remontu musimy przystąpić o tej porze w przyszłym roku. Jesteśmy w dość zaawansowanej fazie rozmów z władzami, mam nadzieję że wkrótce zapadną właściwe decyzje – mówił Samaddar.
W 2016 roku jedyny pracujący wielki piec kończy cykl swojego działania. W przypadku braku decyzji o jego gruntownym remoncie, część surowcowa Kombinatu zostanie zamknięta. Sytuacja może spowodować utratę miejsc pracy ponad 1.5 tysiąca osób.