Podwójny pech kierowcy
Krzysztof Kalinowski
O naprawdę dużym pechu może mówić 21-letni kierowca, który chcąc uniknąć kary za nieprawidłowe parkowanie postanowił… rozprawić się z blokadą i spokojnie odjechać. To mu się nie udało.
Jak informuje Marcin Warszawski z zespołu prasowego krakowskiej straży miejskiej, kierowca najpierw nieprawidłowo zaparkował auto, a gdy wrócił do samochodu i zobaczył na kole blokadę, postanowił potraktować ją nożycami do cięcia metalu.
– Niestety, po wrzuceniu blokady na tylne siedzenie, 21-latek nie zdążył nawet odjechać z miejsca zdarzenia, gdyż wpadł prosto na patrol straży miejskiej – relacjonuje Warszawski. Kierowca, zamiast posłusznie zapłacić mandat i odjechać, teraz będzie musiał tłumaczyć się przed policjantami.