Pół tony karmy dla czworonogów. Niesamowite tempo akcji na Instagramie
Okres wakacyjny dla takich organizacji jak La Fauna, zaraz obok Świąt Bożego Narodzenia, to czas wzmożonej pracy. Wiele zwierząt traci dom, bo ich dotychczasowi właściciele na liście priorytetów stawiają wyżej własny luksus i odpoczynek, aniżeli dobro czworonożnych przyjaciół. Czworonogi są wyrzucane z samochodów czy przywiązywane do drzew w lesie. Te mniejsze kończą w workach bądź kartonach, lądując w śmietnikach. Ich los zależy już tylko od szczęścia i takich organizacji jak m.in. La Fauna.
Zróbmy sobie Kraków postanowiło pomóc La Faunie. W sobotę, 2 sierpnia, fundacja umieściła na swoim profilu na Instagramie krótki filmik, w którym poinformowała, że za każdy zwierzolubny komentarz zapewni pieskom 1 kg karmy. Poprzeczkę ustawiła jednak bardzo wysoko: pół tony karmy. Jak się skończyła ta niespodzianka? Akcja, planowana na cały weekend, rozegrała się w 12 godzin. Do pomocy ruszyli ludzie z całej Polski.
Sam prezes fundacji, Bartosz Gibała, nie krył zaskoczenia: – Wierzę w dobro i wierzę w dobrych ludzi. Jednak tempo, w jakim cała akcja się rozegrała, przeszła nasze najśmielsze marzenia. To najlepszy dowód na to, że pomaganie ma sens. W fundacji często powtarzamy, że dobro to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli. Chcemy być wierni tej zasadzie.
Wkrótce akcja ma być powtórzona: tym razem dla kotów.