Polakom nie chce się gotować i sięgają po catering
Aż 5,2 mld złotych osiągnie w tym roku wartość polskiego rynku cateringowego. Wynika z tego, że już niemal co piąta złotówka przeznaczana na branżę gastronomiczną wydawana jest właśnie na dowóz gotowego jedzenia pod wskazany adres. Jesteśmy coraz bardziej wygodni, ale mamy też coraz większe wymagania.
Według szacunków firmy PMR przewidywalna wartość cateringu w Polsce w 2016 roku będzie o 6% wyższa niż w roku ubiegłym. Eksperci wypowiadający się dla Rzeczpospolitej dostrzegają rosnący poziom wygody Polaków. Obecnie trudno znaleźć biurowce, których nie obsługują firmy cateringowe, a zazwyczaj jest ich znacznie więcej niż jedna.
Chcemy jeść zdrowo
Coraz częściej też chcemy się odżywiać w sposób zdrowy i przemyślany, a sami nie mamy czasu na przygotowywanie sobie takich posiłków. Rośnie również liczba osób, które rezygnują z domowego gotowania i zamawiają przygotowane posiłki do swojego domu.
– Rynek cateringowy w Polsce rośnie zarówno za sprawą usług dla klientów biznesowych, jak i indywidualnych. Po stronie klientów instytucjonalnych słabnie wprawdzie popyt ze strony szkół czy szpitali, które w większości korzystają już zewnętrznych dostaw posiłków, ale drugi oddech po kryzysie w 2008 złapały firmy. Ponownie rośnie liczba organizowanych przez nie imprez dla klientów i pracowników – mówi w rozmowie z Rzeczpospolitą Jarosław Frontczak, analityk handlu detalicznego w PMR.
Liczna konkurencja
Zauważa się jednak, że na rynek cateringowy bardzo łatwo wejść, ale również łatwo jest z niego wypaść. Branża cateringowa jest niezwykle konkurencyjna, a o ostatecznym pozyskaniu klienta najczęściej decyduje cena. Gdy jest niewielka, odbija się to często na jakości oferowanych posiłków. Mimo to czołowe polskie firmy cateringowe obecnie niczym nie ustępują tym z krajów zachodniej Europy. Jeszcze kilka lat temu zauważalna była niższa jakość posiłków oferowanych przez rodzime firmy.