Policja i straż miejska o nocy sylwestrowej
Małopolska policja i krakowska straż miejska zgodnie oceniają noc z 31 grudnia na 1 stycznia, jako bardzo spokojną. Na samym Rynku Głównym bawiło się ok. 35 tys. osób. Nie obyło się jednak bez incydentów. Na szczęście, nie były one poważne.
W okolicach Ofiar Dąbia ugodzony w brzuch został 29-latek. Zaczęło się od utarczki słownej. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Trzech sprawców biorących udział w zdarzeniu zostało zatrzymanych. Policjanci musieli interweniować także przy ul. Marcińskiego, gdzie w wyniku awantury rodzinnej, mąż ranił nożem żonę w rękę.
Jednak policja pozytywnie ocenia noc z 31 grudnia na 1 stycznia.– Sylwestrowa noc na terenie Krakowa, jak również całego województwa małopolskiego minęła spokojnie. Pomimo największej imprezy minionych lat, na której bawiło się około dwudziestu tysięcy osób w centrum rynku oraz około piętnastu tysięcy w jego obrębie, krakowscy policjanci nie odnotowali wielu poważniejszych incydentów – twierdzi st. sierżant Krzysztof Łach z małopolskiej policji. – Zabawa Sylwestrowa przebiegała bardzo spokojnie, a specyfika tej nocy przyniosła interwencje związane z drobnymi awanturami oraz zakłóceniem ciszy nocnej – dodaje.
Nad bezpieczeństwem bawiących się osób w obrębie samego Rynku Głównego czuwało około 250 policjantów i 117 strażników miejskich. – Impreza sylwestrowa w Rynku Głównym przebiegła bardzo spokojnie. Straż Miejska Miasta Krakowa nie odnotowała żadnych poważniejszych incydentów. Nasi funkcjonariusze ujawnili łącznie 88 wykroczeń. Do najczęściej popełnianych należały: spożywanie alkoholu w miejscu publicznym oraz nieprawidłowe parkowanie pojazdów – mówi Marek Anioł, rzecznik prasowy straży miejskiej. Funkcjonariusze wystawili 42 mandaty karne na łączną kwotę 6100 zł.
Zupełnie inne zdanie mają internauci, którzy brali udział w imprezie zorganizowanej przez TVN i KBF. – Jak dla mnie tragedia. Brak ochrony na placu i totalne "róbta co chceta", bijący się w tłumie faceci, ścisk pod barierkami taki, że czasem nie dało się oddychać i ze sceny nic ciekawego. Stypa na zakończenie 2013 – ocenia Natalia. – Żenada… Szkło latające nad głowami i pod nogami, ściska. Niektórym pomyliło się ze stadionem na meczu – fale w takim tłumie? Mało miejsca do zabawy i ścisk – pisze natomiast Anna.
Wszystkim witającym nowy rok w Krakowie spokojną zabawę zapewniały dodatkowo wzmocnione patrole prewencyjne oraz funkcjonariusze nieumundurowani. Policjanci drogówki także się nie obijali. Zatrzymali 16 nietrzeźwych kierujących oraz interweniowali w sześciu wypadkach drogowych, w wyniku których poszkodowanych zostało sześć osób.