Policja interweniuje na Masie Krytycznej. Rowerzyści pójdą do prokuratury

W piątkowy wieczór grupa około dwudziestu rowerzystów spotkała się na „Masie Krytycznej”. Przyjechali też policjanci, i to w całkiem sporej liczbie. Wylegitymowali wszystkich uczestników, sprawdzali ich trzeźwość alkomatem oraz sprawdzali stan techniczny i wyposażenie rowerów. Rowerzyści twierdzą, że policja rozbiła legalne zgromadzenie i zapowiadają złożenie zawiadomienia w prokuraturze.

Miesiąc po kontrowersjach związanych z przejazdem rowerzystów przez miasto przed dniem Wszystkich Świętych „Masa Krytyczna” znów wzbudza emocje. W piątek grupa rowerzystów spotkała się na Rynku Głównym i planowała przejechać wybraną wcześniej trasą. Jak twierdzą organizatorzy, w urzędzie zgłosili na wszelki wypadek dwa zgromadzenia: jedno standardowe, na przejazd rowerowy, drugie – na przejście piesze, na wypadek gdyby urzędnicy nie chcieli pozwolić na przejazd.

Rowerzyści: mogliśmy jechać

– Wczoraj rano otrzymaliśmy informację z urzędu, że mamy do odebrania identyfikator. Czyli zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach Urząd Miasta Krakowa wyraził zgodę na zgromadzenie w takiej formie, w jakiej było podane w zgłoszeniu – mówi Łukasz Dudziński, współorganizator Masy Krytycznej. Uczestnicy zgromadzenia nie zdecydowali się więc na marsz, tylko wsiedli na rowery.

Nie zdążyli pojechać zbyt daleko, bo jeszcze przed Pocztą Główną zatrzymali ich policjanci z „drogówki”. – Całe zgromadzenie zostało zatrzymane przez grupę około dwudziestu funkcjonariuszy policji, a po chwili od tyłu dojechali kolejni. Wszyscy uczestnicy zgromadzenia zostali poproszeni o okazanie dowodów osobistych, zostali wylegitymowani i przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Został zweryfikowany również stan mechaniczny rowerów – relacjonuje Dudziński.

Policja: zgoda tylko na przejście

Policja też powołuje się na ustawę, choć jej interpretacja jest zupełnie przeciwna. – Te osoby, zgodnie z ustawą o zgromadzeniach, miały zgodę tylko na przejście – mówi Anna Zbroja z biura prasowego małopolskiej policji. A skoro tak, to zgodnie z wersją policji przejazd rowerowy grupy większej niż dopuszczone w Prawie o ruchu drogowym 15 osób był nielegalny. Kiedy więc rowerzyści ruszyli w stronę Poczty Głównej, policjanci wkroczyli do akcji.

- Uczestnicy zgromadzenia zostali zatrzymani, wylegitymowani i pouczeni. Potem każdy pojechał w swoim kierunku – mówi Anna Zbroja. Organizatorzy Masy Krytycznej są oburzeni zachowaniem policjantów. – Tym oto sposobem legalne zgromadzenie publiczne zostało w sposób bezprawny rozbite przez policję. Jest to łamanie podstawowych praw obywatelskich – komentuje Dudziński. Zapowiada, że już w poniedziałek w prokuraturze zostanie złożone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.